Kia Sportage to dla koreańskiej marki kura znosząca złote jajka. Tylko w 2017 roku ten SUV skusił ponad 131 tys. osób, co stanowi jedną czwartą całkowitej sprzedaży w firmy w Europie. Polacy z salonu Kia przez ostatnie dwa lata najczęściej wyjeżdżali właśnie Sportage. Jednak żeby nie spaść z fali producent zdecydował się wprowadzić na rynek nową odsłonę swojego bestsellera…

Sportage - pierwszy model Kia z układem mild hybrid

Najważniejsze zmiany ukryto pod karoserią. Sportage po modernizacji zaoferuje szerszy wybór silników. Kierowcy dostaną zupełnie nowy zespół napędowy typu mild hybrid o nazwie EcoDynamics+ z dwulitrowym turbodieslem i jednostką elektryczną o napięciu 48V. Co w nim ciekawego? Silnik elektryczny, zasilany z akumulatora o napięciu 48V, wspiera spalinowe serce podczas przyspieszania (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

48-woltowa hybryda umożliwi "żeglowanie" przy całkowicie wyłączonym silniku spalinowym, a to z kolei powinno zaoszczędzić paliwo i ograniczyć emisję szkodliwych substancji (nawet o 4 proc. według testów normy WLTP). Nie oznacza to, że auto będzie zawalidrogą – funkcja elektrycznego zwiększania mocy (boost) ma podbić dynamikę podczas ruszania z miejsca.

Dotychczas montowany w Sportage silnik 1.7 CRDi zastąpi nowa konstrukcja 1.6 – producent twierdzi, że to najczystszy silnik wysokoprężnym w historii marki Kia. Nowy turbodiesel występuje w dwóch wariantach mocy – 115 KM i 136 KM. W mocniejszej wersji Sportage jest dostępny z napędem na cztery koła i 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią.

Nowy wygląd

Poza nowym sercem, Kia Sportage dostała też nowe szaty. Styliści przeprojektowali wygląd zderzaków. Samochód patrzy na świat przez nowe reflektory. Zmieniono również tylne lampy. Producent wprowadza też świeże wzory 16-, 17- i 19-calowych felg aluminiowych. Na liście dodatków przewidziano chromowane elementy wykończeniowe wnętrza, chromowaną osłoną chroniącą silnik od spodu oraz pięć nowych kolorów nadwozia.

Najbardziej zawadiacki model GT Line będzie wyposażony w lśniącą czernią mocno przetłaczaną osłonę chłodnicy, silnik ochroni lakierowana na wysoki połysk czarno-srebrna płyta oraz w wstawki z ciemnego chromu na progach i na pokrywie bagażnika. 19-calowe alufelgi przypominające płatki śniegu delikatnie przeprojektowano. Wszystkie wersje silnikowe wyposażono w podwójną końcówkę wydechu oraz w lampy przeciwmgielne LED w kształcie kostek lodu.

W kabinie debiutuje nowy zestaw wskaźników i bardziej mięsista kierownica oraz czarno-szare pokrycie foteli. Nowość dla wersji GT Line to czarno-szara tapicerka skórzana lub (jako opcja) czarna z czerwonymi akcentami.

Koreański SUV w odmłodzonej odsłonie stanie się bogatszy o aktywny tempomat z funkcją Stop & Go, kamery ułatwiające parkowanie i system wykrywający zmęczenie kierowcy. Do wyboru będą też dwa nowe systemy multimedialne – z ekranem dotykowym o przekątnej 7 cali oraz 8-calowy niemal całkowicie pozbawiony ramki.

16 nowych modeli

Zdaniem ludzi z Kia wprowadzenie do oferty 48-woltowego zespołu napędowego oznacza, że firma będzie pierwszym producentem na świecie, który oprócz samochodów napędzanych tradycyjnymi silnikami będzie miał w gamie modele hybrydowe, ładowane z gniazdka hybrydy typu plug-in, auta elektryczne i 48-woltowe hybrydy typu mild hybrid. Do 2025 roku koreański koncern planuje poszerzyć ofertę o 16 nowych modeli, a wśród nich znajdzie się 5 samochodów hybrydowych, 5 hybryd typu plug-in, 5 aut z napędem elektrycznym i – w 2020 r. – nowy samochód elektryczny z ogniwami paliwowymi.

Kia Sportage w nowej odsłonie trafi do sprzedaży w Europie w trzecim kwartale 2018 roku.