Skoda twierdzi, że jest w pełni gotowa do wkroczenia w erę elektromobilności w motoryzacji i już wkrótce każdy będzie mógł zasiąść za kierownicą elektrycznego auta czeskiej marki. Jakim cudem?

Wiadomo, że w 2019 roku na rynku pojawi się wspomagany energią elektryczną Superb z napędem hybrydowym typu plug-in (ładowany z gniazdka) oraz pierwszy w pełni elektryczny samochód w historii Skody - model eCITIGO.

– Jednak prawdziwa rewolucja nastąpi w 2020 roku, gdy na rynek zostanie wprowadzona produkcyjna wersja koncepcyjnego crossovera Vision E. Będzie to pierwszy elektryczny samochód Skody zaprojektowany na platformie MEB, opracowanej specjalnie dla samochodów z napędem elektrycznym – powiedziała dziennik.pl Klaudyna Gorzan ze Skoda Polska.

Auto będzie produkowane w macierzystej fabryce w Mlada Boleslav. Wygląd? Jeśli komuś przypadł do gustu prototypowy Vision E (zdjęcia) pokazany w 2017 roku, to powinien być zadowolony z seryjnego modelu. Samochód, który wejdzie do sprzedaży za dwa lata ma oferować maksymalny zasięg nawet 500 km. Pod karoserią czeskiego SUV-a ukryto w pełni elektryczny napęd na cztery koła o mocy 306 KM.

Ale to jeszcze nie wszystko. Skoda zapowiada, że do roku 2025 pojawi się 10 zelektryfikowanych modeli w różnych segmentach. Sześć z nich będzie posiadało napęd czysto elektryczny, pozostałe będą hybrydami oraz hybrydami typu plug-in (z możliwością ładowania akumulatorów z gniazdka).

- Do roku 2022 zainwestujemy 2 miliardy euro w elektromobilność. Ta strategia zmieni oblicze naszej oferty. To największy program inwestycyjny w dziejach Skody - skwitował Bernhard Maier, szef Skody.