Nowy samochód najwięcej traci na wartości w ciągu 3-4 pierwszych lat eksploatacji - powinni to zapamiętać jako wskazówkę zarówno kupujący (wybieraj trzy- lub czterolatki), jak i ci którzy chcą sprzedać młode auto (nie śpiesz się, poczekaj rok lub dwa, bo teraz stracisz).

Dlatego przy wyborze nowego samochodu warto pomyśleć o jego wartości rezydualnej, czyli sumie, za którą można go sprzedać po kilku latach użytkowania. Im ona wyższa, tym niższa utrata wartości, czyli auto mniej będzie nas kosztować w całkowitym rozrachunku.

Analitycy Eurotax, czyli firmy szacującej wartość rezydualną samochodów, sprawdzili które tak modne ostatnio małe SUV-y są najlepszą inwestycją na przyszłość - inaczej mówiąc, który model ma najbardziej stabilną wartość w swojej kategorii rynkowej.

– Tworząc prognozy analizujemy wiele parametrów, a cena zakupu jest tylko jednym z nich – powiedział Paweł Grabarczyk, dyrektor handlowy Eurotaxu. – Opieramy się m.in. na ocenie pozycji marki w Polsce, parametrach użytkowych, bierzemy pod uwagę także plany sprzedażowe czy wielkość i dostępność sieci serwisowej – wyjaśnił.

Który model będzie trzymać cenę przez lata?

Eksperci na potrzeby obliczeń brali pod uwagę wersje zbliżone pod względem mocy silnika i wyposażenia. Roczny przebieg założyli na poziomie 15 tys. km. Efekt? Z najnowszych danych przygotowanych przy wykorzystaniu narzędzia Forecast WEB wynika, że:

1. Czteroletni Volkswagen T-Roc 1.0 TSI/115 KM (od 78 390 zł), z przebiegiem 60 tys. km będzie wart 62,2 proc. wyjściowej ceny. Jak przekłada się to na pieniądze? Używanego T-Roca będzie można sprzedać za ok. 48,8 tys. zł. Tym samym SUV VW okazuje się najbardziej trzymać cenę.

2. Kia Stonic 1.0 T-GDI/120 KM w wersji L (od 70 490 zł) nieznacznie ustąpiła modelowi T-Roc. Według analityków Eurotax Stonic po 4 latach i 60 tys. km przebiegu zachowa 61,6 proc. pierwotnej ceny (ok. 43,3 tys. zł). A spadek wartości wyniesie 38,4 proc. (ok. 27,1 tys. zł).

3. Toyota C-HR 1.2 Turbo/116 KM Active (od 81,9 tys. zł) po 4 latach i przejechaniu 60 tys. km powinna zachować 59 proc. ceny z salonu (48,3 tys. zł). Właściciel straci 41 proc., czyli 33,6 tys. zł - kwotowo to najwyższa utrata wartości w tym zestawieniu.

4. Hyundai Kona 1.0 T-GDI/120 KM Premiere Comfort (od 73 990 zł) to model, który według analityków Eurotax za cztery lata i mając na liczniku 60 tys. km przebiegu na rynku wtórnym będzie kosztować 58,4 proc. ceny nowego auta (43,2 tys. zł). A spadek wartości wyniesie 41,6 proc. (kierowca będzie na minusie o 30 780 zł).

5. Zdaniem ekspertów Eurotaxu najwyższym procentowym spadkiem wartości (o 43,7 proc.) charakteryzuje się Opel Mokka X 1.6/115 KM Essentia (73 550 zł). Po 4 latach i 60 tys. km przebiegu zachowa 56,3 proc. pierwotnej ceny (ok. 41,4 tys. zł) - potencjalnie za taką kwotę właściciel będzie mógł wystawić czteroletnie auto na sprzedaż.

Jeżeli ktoś liczy na niską utratę wartości, to w salonie powinien unikać bogato wyposażonych odmian – lepiej wybrać bazowe auto, z podstawowym silnikiem (w przypadku niektórych marek już najtańsze modele są dostatnio wyposażone). Za dodatki trzeba słono zapłacić, często ostateczna cena ma się nijak do początkowej. Takie auto zapewne znacznie łatwiej sprzedać po latach (na rynku wtórnym klienci też doceniają dodatki), ale strata procentowa będzie większa niż w przypadku wersji bez ekstrasów.

Ranking wg wartości po 4 latach eksploatacji (60 tys. km przebiegu)

Nowy (zł)

Cena sprzedaży
w 2022 roku/wartość (%)

Utrata (zł)

Utrata (%)

1.

Volkswagen T-Roc 1.0 TSI/115 KM

78 390

48 800 zł/62,2

-29 590

-37,8

2.

Kia Stonic 1.0 T-GDI/120 KM w wersji L

70 490

43 300 zł/61,6

-27 190

-38,4

3.

Toyota C-HR 1.2 Turbo/116 KM Active

81 900

48 300 zł/59

-33 600

-41

4.

Hyundai Kona 1.0 T-GDI/120 KM Premiere Comfort

73 990

43 200 zł/58,4

-30 700

-41,6

5.

Opel Mokka X 1.6/115 KM Essentia

73 550

41 440 zł/56,3

-32 110

-43,7