Kierowcy nie chcą już zwykłych aut czy minivanów. Pod każdą szerokością geograficzną oszaleli na punkcie najróżniejszej maści SUV-ów i crossoverów. Na ulicach jest ich coraz więcej. Występują w różnych rozmiarach, z napędem na jedną lub obie osie i różnią się od siebie (mniej lub bardziej) stylistyką.

Skoda postanowiła korzystać na tej modzie póki czas i z nowym SUV-em o nazwie Kamiq rusza na podbój… Chin. Samochód dołączy w ofercie do już sprzedawanych tam modeli Kodiaq i Karoq.

Kamiq ma 4390 mm długości, 1781 mm szerokości oraz 1593 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2610 mm. Nowy SUV Skody będzie pozycjonowany poniżej modelu Karoq - chińska odmiana tego auta ma ok. 5 cm dłuższą karoserię i rozstaw osi w porównaniu do europejskiego odpowiednika.

Sercem auta jest nowy silnik benzynowy 1.5/110 KM, który współpracuje z przekładnią automatyczną.

Na pokładzie auta zastosowano sterowanie głosowe przygotowane przez iFLYTEK, jednego z wiodących dostawców systemów rozpoznawania mowy w Azji. Bazujące na sztucznej inteligencji programowanie rozumie regionalne dialekty chińskie, a nawet samo uczy się mowy charakterystycznej dla poszczególnych regionów czy konkretnych osób.

Menu smartfonów można obsługiwać przez ośmiocalowy ekran o rozdzielczości 1280x720 pikseli dzięki aplikacjom: Apple CarPlay, Baidu Carlife oraz MirrorLink.

Co ciekawe, właśnie na drogi Państwa Środka wyjeżdża obecnie co czwarte nowe auto czeskiej marki. W 2017 roku do chińskich kierowców trafiło 325 tys. aut Skody - to najlepszy wynik od momentu, kiedy producent powrócił na ten rynek w 2007 roku.

A po pierwszym kwartale 2018 roku, czeska marka może pochwalić się w Chinach ponad trzydziestoprocentowym udziałem rynkowym w segmencie SUV-ów. Firma spodziewa się, że Kamiq jeszcze podbije ten wynik.