GSi – taki emblemat Opel w latach 80. zastrzegł dla swoich usportowionych, mocniejszych aut. Jako pierwsze pojawiły się modele Manta GSi i Kadett GSi (1.8/115 KM) w 1984 r. Ostatnim Oplem GSI była Corsa D z 2012 roku. Teraz niemiecka firma przypomniała sobie o korzeniach. Po niedawno wprowadzonej na rynek Insignii GSi (CZYTAJ WIĘCEJ>>) ujawnia zupełnie nową Corsę GSi.

Współczesna Corsa GSi – śladem większej siostry – przeszła testy na Północnej Pętli Nurburgingu. Zakręty słynnego toru pomogły w oszlifowaniu zawieszenia, które zaadoptowano z odmiany OPC.

Sylwetka Corsy po sportowym treningu wydaje się być bardziej smukła, bez grama tłuszczu. Wymuskaną karoserię przecinają wloty powietrza – dwa na krańcach zderzaka i na masce nad osłoną chłodnicy. Spoilery nie są tu na pokaz – inżynierowie twierdzą, że poprawiają docisk auta przy wyższych prędkościach. Nadkola po brzegi wypełnią nawet 18-calowe koła.

Wnętrze pozostaje sekretem. Producent zapewnia jednak, że projektanci postarali się o sportową atmosferę. Lista uszlachetniaczy obejmuje kubełkowe fotele Recaro, czarną podsufitkę, aluminiowe pedały i obszyty skórą lewarek skrzyni biegów.

Rozrywkę i łączność z internetem może zapewniać opcjonalny system multimedialny IntelliLink kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto.

Osiągi? Wydruki z pomiarów są jeszcze w sejfie pod kluczem.