Toyota ogłosiła jesienią 2016 roku, że zainwestuje w Polsce 650 mln zł, a skorzystają na tym dwie fabryki japońskiego koncernu - w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach. Oba zakłady zostaną rozbudowane.

Teraz okazuje się, że fabryka Wałbrzychu, w której jesienią 2018 roku ruszy produkcja przekładni do napędów hybrydowych rozpoczyna rekrutację. Firma ogłosiła  zapotrzebowanie na pracowników utrzymania ruchu. A poszukuje ich wśród osób, które mają wykształcenie minimum zawodowe. Preferowane kierunki - elektryk, elektronik, mechatronik, automatyk, mechanik obróbki skrawaniem. Niezbędna jest praktyczna znajomość zagadnień mechanicznych i elektrycznych.

– Naszym zadaniem jest przede wszystkim zapewnienie bezpiecznego i sprawnego funkcjonowania maszyn i urządzeń produkcyjnych, rozwiązywanie bieżących problemów technicznych oraz analiza przyczyn powstawania awarii i wdrażanie środków zaradczych – wyjaśnił Tomasz Łaszewski, mistrz działu utrzymania ruchu. – Na co dzień mamy do czynienia z nowoczesnymi urządzeniami, takimi jak maszyny sterowane numerycznie czy też roboty przemysłowe. Można się tutaj sporo nauczyć – dodał.

Firma nie podaje stawek. Twierdzi, że oprócz konkurencyjnej na ryku płacy zakład oferuje bogaty pakiet socjalny obejmujący m.in. prywatną opiekę medyczną, dofinansowania do obiadów, leasing samochodów marki Toyota na preferencyjnych warunkach, pakiet sportowy oraz dostęp do istniejącego na terenie fabryki centrum sportowo-rekreacyjnego.