Według szacunków ONZ do 2050 roku niemal 70 proc. ludności świata będzie żyć w wielkich metropoliach. A ponad 80 proc. produktu światowego brutto będzie generowane właśnie w miastach, co wywoła znaczne zwiększenie obciążenia sieci transportowych (korki, zatłoczone ulice) i dalsze zanieczyszczenia. Nie brzmi to optymistycznie. Jednak wygląda na to, że światełko w tunelu zapalili inżynierowie koncernu Volkswagen. Specjaliści ze wszystkich marek należących do grupy główkowali, główkowali i stworzyli samochód, a raczej jak twierdzą "pojazd dla każdego", który ma usprawnić i odmienić transport.

A zaczęło się… jak w bajce. I po pra-SEDRICU, SEDRICU 42, SEDRICU Nightlife teraz pojawia się kolejny członek rodziny – SEDRIC School Bus z napędem elektrycznym. Jak działa? W myśl koncepcji niemieckich inżynierów, by przywołać szkolnego SEDRICA trzeba jedynie nacisnąć przycisk-ikonkę w aplikacji – kiedy wehikuł stanie u drzwi wystarczy pociechy wsadzić do środka i życzyć im udanego dnia w szkole. Elektryczny pojazd samodzielnie dostarczy uczniów z miejsca na miejsce. Podobno tak wybierze trasę, że nigdy nie spóźni się przed pierwszym dzwonkiem... 

Autonomiczny autobus jest rozwinięciem SEDRIC-a pokazanego po raz pierwszy wiosną 2017. Inżynierowie zapewniają, że w ciągu ostatniego roku uzyskali zasadniczy postęp w rozwoju układu automatycznej jazdy i systemów rozpoznających otoczenie oraz analizujących informacje na temat ruchu drogowego. A efekty swojej pracy opakowali w żółte-czarne pudełkowate nadwozie z stylizowanym graffiti.

Młodzieżowy styl wlał się też do wnętrza. Aluminiowe pojemniki z kolorowymi naklejkami tworzą podstawę dla dwóch z czterech siedzeń. Rolę przedniej szyby pełni wielki ekran OLED systemu multimedialnego, który w trakcie prezentacji układał napis "school". Wiadomo, że w czasie podróży dzieci się nudzą, więc pojazd będzie mógł je zabawiać np. wyświetlając filmy…

Po co tyle zachodu? Ludzie z VW wierzą, że kiedyś pojazdy uczestniczące w ruchu miejskim będą pozbawione kierownicy, kokpitu, pedałów i dźwigni zmiany biegów. A wszystkie te archaizmy zastąpią autonomiczne pojazdy elektryczne wyposażone komputery komunikujące się ze sobą i infrastrukturą. W efekcie znikną korki i poprawi się jakość powietrza. Volkswagen podkreśla również, że umiejętność autonomicznej jazdy na najwyższym 5. poziomie doprowadzi do znacznego zmniejszenia liczby wypadków. Otworzy też możliwość swobodnego, bezpiecznego korzystania z samochodu nie tylko dzieciom (szkolny autobus) ale i osobom starszym. Można spodziewać się, że zniknie potrzeba prawa jazdy...

Koncern marzy o tym tak mocno, że do 2022 roku w tego rodzaju technologie zainwestuje ponad 34 mld euro. A pierwszym efektem tych nakładów będzie produkcyjna wersja Volkswagena I.D. VIZZION zaprezentowanego w czasie salonu samochodowego w Genewie. Ta limuzyna w kształcie coupe jest obdarzona sztuczną inteligencją, potrafi jeździć absolutnie samodzielnie i w takiej postaci trafi do produkcji seryjnej w 2025 roku. Wcześniej jednak, bo już za cztery lata dostępna będzie w wariancie, w którym jeszcze człowiek będzie odpowiadał za prowadzenie (CZYTAJ WIĘCEJ>>)