- Prokuratura ma teraz 14 dni czasu na podjęcie decyzji końcowej; nie możemy wykluczyć, że będzie to wniosek o warunkowe umorzenie postępowania – powiedział prok. Babiński.

Jak poinformował, "z decyzji o zamknięciu śledztwa wynika, że są przesłanki na sporządzenie aktu oskarżenia".

- Zgromadzono wystarczający materiał dowodowy, a opinia biegłych mówi jednoznacznie, że sprawcą jest kierowca seicento. Wątpliwości budzi tylko i wyłącznie kwestia, czy były sygnały dźwiękowe kolumny rządowej, czy nie było. Według biegłych w obu wersjach sprawcą jest kierowca – powiedział prok. Babiński.

- Badana natomiast będzie kwestia zawinienia – zaznaczył prokurator.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd ówczesnej premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

14 lutego ub.r. prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień.

Nieoficjalne informacje o zakończeniu śledztwa i planowanym wniosku o warunkowe umorzenie podało radio RMF.