Ponad 50 fabryk w 14 krajach przez 12 miesięcy 2017 roku wyprodukowało przeszło 6 milionów samochodów - poinformowała marka Volkswagen. Szefowie niemieckiej firmy podkreślają, że rekord zawdzięcza popularności takich modeli jak: jetta, golf, santana, passat i polo. Także SUV tiguan oraz nowe polo, arteon i T-Roc łowią coraz więcej chętnych.

Warto wiedzieć, że silniki Diesla do tych samochodów dostarczyła m.in. fabryka Volkswagen Motor Polska w Polkowicach. A już w 2019 roku w zakładzie na Dolnym Śląsku zostanie uruchomiona produkcja jednostek wysokoprężnych 2.0 TDI najnowszej generacji i głównych komponentów w technologii MDB evo (m.in. wałów korbowych, korbowodów, bloków silnika czy głowic). CZYTAJ WIĘCEJ>>

SUV-y i elektryki siłą napędową

Można pokusić się o stwierdzenie, że sprawa z oprogramowaniem manipulującym w silnikach nie zrobiła na kierowcach większego wrażenia. Szczególnie, że koncern z Wolfsburga szybko wpadł na pomysł przyciągnięcia zupełnie nowej rzeszy kierowców. Tylko w minionym roku należąca do niego marka VW wprowadziła na świecie do sprzedaży ponad 10 nowości. A w najbliższych latach cała oferta zostanie odnowiona i rozszerzona w najważniejszych segmentach, jak SUV-y i pojazdy elektryczne.

VW zapowiada, że w pierwszej fazie inwazji wzrośnie liczba oferowanych aut typu SUV. Do 2019 roku marka z Niemiec chce sprzedawać na świecie 19 modeli tego rodzaju (w efekcie podwyższone auta mają stanowić 40 proc. całej gamy).

- Od 2020 roku rozpocznie się przełom. W drugiej fazie Volkswagen zacznie wprowadzać do sprzedaży modele należące do rodziny pojazdów z napędem wyłącznie elektrycznym, które zostaną skonstruowane w oparciu o zupełnie nowe podzespoły przeznaczone specjalnie do produkcji tego typu aut - powiedział dziennik.pl Tomasz Tonder, szef biura prasowego VW.

Jako pierwszy za dwa lata na rynku pojawi się I.D., czyli zelektryfikowany model w cenie golfa z silnikiem TDI. Pod karoserią zamknięto silnik elektryczny o mocy 125 kW/170 KM. Zespół akumulatorów powinien pozwolić przejechać na jednym ładowaniu od 400 do nawet 600 km.

Po nim kolejno w krótkich odstępach czasu zadebiutuje elektro-SUV I.D. Crozz oraz I.D. Buzz, czyli busik na prąd. Te trzy auta od 2020 roku będą modelami globalnymi, czyli dostępnymi na wszystkich rynkach świata. Niemcy liczą, że do 2025 roku nadciągną złote czasy i po drogach będzie jeździć milion elektrycznych Volkswagenów.

Swój udział w historycznej przemianie VW będzie miała polska fabryka niemieckiego koncernu.

- Odlewnia Volkswagen Poznań uzyskała zlecenie na produkcję obudowy przekładni dla modułowej platformy podłogowej MEB do budowy samochodów elektrycznych - powiedziała dziennik.pl Dagmara Prystacka, szefowa biura prasowego VW Poznań.

Produkcja jednego z kluczowych elementów w tego rodzaju autach ruszy jesienią 2018 roku. Rocznie w wielkopolskim zakładzie ma powstawać 500 tys. odlewów. Do tej pory w odlewni Volkswagen Poznań zainwestowano 370 mln euro, a to nie koniec. Zakład uzyskał już zgodę na kolejne inwestycje o wartości średnio 20 mln euro rocznie, przez okres kolejnych pięciu lat.

Od chwili rozpoczęcia produkcji Garbusa Typ 1 (72 lata temu) z taśm fabryk niemieckiej marki zjechało ponad 150 milionów aut ze znaczkiem VW. Obecnie kierowcy na całym świecie mogą przebierać z ponad 60 modeli.