W myśl zawartego porozumienia nowe, skrócone godziny pracy na początek mają obowiązywać ludzi zatrudnionych w działach inżynierii i administracji. Przycięty plan zajęć zostanie uruchomiony od 1 stycznia i ma obowiązywać przez przynajmniej 6 miesięcy. A od 1 kwietnia tydzień pracy w niektórych zakładach Opla będzie ograniczony z 40 do 35 godzin.

Do obniżenia kosztów ma również przyczynić się program wcześniejszych emerytur. Opel uzgodnił ze związkami zawodowymi, że mają z niego korzystać pracownicy urodzeni w latach 1957-1960.

Przedstawiciele niemieckiej marki nie określili, ilu pracowników będzie dotyczyć skrócony czas pracy i preferencyjne warunki przejścia na szybszą emeryturę.

Szef Grupy PSA Carlos Tavares podczas październikowej prezentacji nowego planu oszczędnościowego sygnalizował ewentualne cięcia w Oplu. Podkreślił, że koszty produkcji w zakładach niemieckiej marki były o co najmniej 50 proc. wyższe niż w francuskich fabrykach grupy.

Grupa PSA dzięki transakcji z General Motors przejęła 12 zakładów produkcyjnych, zatrudniających w sumie blisko 40 tys. osób. Połowa załogi Opla pracuje w Niemczech. Dziesiąta część europejskiej załogi to pracownicy polskich fabryk - ok. 4 tys. osób.

Jak sytuacja wygląda w Polsce?

Związek Zawodowy "Solidarność" Opel Manufacturing Poland poinformował, że zarząd fabryki samochodów w Gliwicach chce zachęcić prawie 200 pracowników (140 produkcyjnych oraz 50 wspierających produkcję i nieprodukcyjnych) do rozwiązania umowy pracę w ramach Programu Dobrowolnych Odejść. Propozycję zaadresowano tylko do pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony (na umowach stałych). Osoby, które przystaną na nią przystaną mają otrzymać dodatkowe odprawy i finansowe rekompensaty.

Dyrekcja proponuje, by procedura była następująca: na początku stycznia 2018 pracownicy zainteresowani dobrowolnym odejściem mają składać wnioski w dziale kadr. Po pozytywnym rozpatrzeniu przez pracodawcę podpisywane będzie porozumienie rozwiązujące umowę o pracę z końcem stycznia 2018. Jeżeli wniosek zostanie rozpatrzony negatywnie dana osoba pozostaje pracownikiem gliwickiego Opla na dotychczasowych zasadach.

Francuski koncern motoryzacyjny PSA przejął Opla i Vauxhalla od General Motors za 1,3 mld euro. W efekcie narodził się drugi co do wielkości, po Volkswagenie, producent samochodów w Europie. Nowy program modernizacji Opla nazwano PACE, co w luźnym tłumaczeniu znaczy TEMPO. Plan zakłada błyskawiczne doprowadzenie niemieckiej marki do zyskowności. Marka z Russelsheim ma zacząć zarabiać już w 2019 roku; w 2020 roku zysk operacyjny ma wynieść 2 proc., a 6 lat później 6 proc. (CZYTAJ WIĘCEJ>>)