Volkswagen I.D. dostał poważną misję - ma wprowadzić niemiecką markę w nową erę. Konstruktorzy twierdzą, że ich najnowsze dzieło jest tak samo rewolucyjne, jak garbus, który wyjechał drogi siedem dekad temu, a później stał się światowym bestsellerem. Co w nim niezwykłego?

I.D. napędza silnik elektryczny o mocy 125 kW/170 KM. Zespół akumulatorów powinien pozwolić przejechać na jednym ładowaniu od 400 do nawet 600 km. Auto będzie pierwszym z całej serii modeli skonstruowanych w oparciu o nową modułową platformę do produkcji aut elektrycznych (MEB), a jego produkcja ma ruszyć pod koniec 2019 roku w Zwickau w Saksonii.

- Platforma MEB została stworzona od podstaw i jest przeznaczona do produkcji pojazdów bezemisyjnych o wysokim stopniu cyfryzacji, jakie będą pojawiać się w przyszłości - powiedział dziennik.pl Tomasz Tonder, szef biura prasowego VW. - Umożliwia ona wyposażanie samochodów w elektryczne silniki o różnej mocy, montaż płaskich akumulatorów w podłodze, stosowanie innowacyjnych technologii oraz najnowocześniejszego oprogramowania, jak np. smartlight czy wyświetlacz head-up i łączenia ich z rozwiązaniami wykorzystującymi rozszerzoną rzeczywistość, które dotąd były stosowane tylko w samochodach segmentu premium - wyjaśnił.

O tym jak elastyczna jest platforma MEB może świadczyć to, że w ciągu najbliższych 5 lat na całym świecie rozpocznie się produkcja skonstruowanych na niej 32 modeli należących do różnych marek koncernu VW. Sama marka Volkswagen będzie do 2022 roku oferować ponad 20 aut wyłącznie z elektrycznym napędem i w wyda na tego rodzaju pojazdy 6 mld euro.

A już w 2020 roku na platformie MEB ma powstać ponad 100 tys. Volkswagenów. Przy ofensywie samochodów elektrycznych koncern planuje korzystać z przeszło 100 dostawców. - Wprowadzając platformę MEB Volkswagen mocno stawia na zastosowanie tzw. Value Sourcing, w ramach którego już we wczesnej fazie prac rozwojowych dostawcy będą mogli w ramach konkursu zgłaszać pomysły dotyczące najlepszych rozwiązań technicznych - wyjaśnił Tonder.

Volkswagen obiecuje, że jego samochody samochody elektryczne będą dostępne w cenie porównywalnych aut osobowych z silnikiem Diesla.