Merkel zapowiedziała, że w planowanych rozmowach o koalicji rządowej będzie zabiegała o kontynuowanie programu w kolejnych latach.

Stężenie szkodliwego dwutlenku azotu przekracza w 90 niemieckich miastach dopuszczalne wartości. Do miast o szczególnie wysokim natężeniu spalin w powietrzu należą Stuttgart, Kolonia, Monachium i Hamburg.

W przyszłym roku spodziewany jest precedensowy wyrok Federalnego Sądu Administracyjnego dotyczący zakazu poruszania się samochodów z silnikiem Diesla w miastach, w których regularnie dochodzi do przekroczenia norm. W lecie sąd w Stuttgarcie uznał zakaz za dopuszczalny. Rząd chce uniknąć za wszelką cenę takiej sytuacji, obawiając się fatalnych skutków dla przemysłu motoryzacyjnego.

Środki z funduszu rządowego mają być przeznaczone na rozbudowę sieci komunikacji miejskiej, ograniczenie emisji spalin przez autobusy z silnikiem Diesla, wspieranie sprzedaży samochodów elektrycznych oraz tworzenie cyfrowych systemów kierowania ruchem, a także budowę ścieżek rowerowych.

Pojazdy z silnikiem Diesla są odpowiedzialne w ponad 70 proc. za zanieczyszczenie powietrza w ruchu drogowym.

Rząd przekazał na fundusz walki ze skutkami zanieczyszczenia powietrza 740 mln euro, pozostałe 250 mln euro obiecały koncerny samochodowe.