Pierwsze polskie auto elektryczne na złom? Ministerstwo odpowiada na zarzuty konstruktorów

| Aktualizacja:

ELV001 to samochód, który kosztem 8 mln zł powstał sześć lat temu w Mielcu. Pojazd ogłoszono pierwszym polskim autem elektrycznym. Konstruktorzy w rozmowie z nami zarzucali rządzącym brak zainteresowania ich prototypem. Dziennik.pl zapytał Ministerstwo Energii o losy mieleckiego "elektryka" i resort zabrał głos w tej sprawie.

wróć do artykułu
  • ~Hasik
    (2017-11-16 07:41)
    ......tylko niemieckie. auta...wg pismaków z der dziennik...????
  • ~Wert
    (2017-11-15 13:53)
    Tu juz nie mozna nic UKRASC-WIEC NIKOGO TO NIE INTERESUJE-JESZCZE BY COS WYSZLO-TO DOPIERO KLOPOT.MUSI BYC JAK Z KUKLA MISIA
  • ~marzyciel
    (2017-11-15 12:45)
    No i oczywiście już po marzeniu o polskiej marce. Sam jeżdżę koreańskim xlv. Cenię sobię tą markę bo produkują u siebie. Jakbyśmy mieli naszą karajową to moze i bym w nią zainwestował a tak to zostanę przy koreańczyku.
  • ~Kazik
    (2017-11-14 22:40)
    Nie rozumiem. Przecież pani Szydło i pan Morawiecki wiosną tego roku chwalili się że Polska tymi autami zasypie świat. Czyżby kłamali?
  • ~guest
    (2017-11-14 17:20)
    Szkoda, bo lepszy niż ta pokraka od Ursusa (nota bene w pojeździe Ursusa tylko nadwozie jest produkowane w Polsce).
  • ~Andrew
    (2017-11-14 16:02)
    Liczy się propaganda to wielu ludzi wie rzucone hasła sukcesu reszta to się dowiaduje po czasie ze pisowi chodzi o koryto i notowania reszta to uciążliwy balans
  • ~WERT
    (2017-11-14 15:27)
    BO NIE DA TU SIE JUZ NIC UKRASC- TO I ZAINTERESOWANIE MALE
  • ~zorro
    (2017-11-14 14:54)
    zastanawiam się skąd panuje jakieś pojęcie że to rząd będzie budował samochód. Rządy nie budują samochodów, robią to firmy motoryzacyjne których w Polsce nie ma i nie zanosi się żeby były. Powstałe prototypy nic nie zmieniają, to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Koszt postawienia fabryki od zera jest niewyobrażalny o czym przekonała się nawet Tesla. To są miliardy dolarów. Takich pieniędzy nie ma i nie będzie bo skąd niby miałyby się wziąć
  • ~Jacek M
    (2017-11-14 14:08)
    Jednak grom z komentujących tutaj nie może się skupić na merytorycznych komentarzach. Z braku wiedzy i typowego "kartoflanego polactwa" dyskusje przechodzą na poziom pseudo polityczny , PiS , PZPR , PO ...... Kiedy w tym kraju ludzie się wreszcie ogarną ?
  • ~ubawiony głupotą
    (2017-11-14 13:52)
    I znów nasuwają się skojarzenia z PRL-em... buńczuczne zapowiedzi, pięknie sparodiowane w Uchu prezesa.. "elektryczne drony"... A efekt komiczny ;-)))))))))))
  • ~mikrus
    (2017-11-14 13:52)
    Jeżeli w konkursie na wizualizację mogą brać udział tylko projekty wcześniej nie pokazane publicznie, to pytam jaki jest racjonalny powód takiego obostrzenia? Że ktoś już może skopiował tę karoserię, a potem będzie mówił, że to Polacy skopiowali od niego? Ale swoją drogą zasięg 150 km na jednym ładowaniu (6 godzin) nie jest imponujący). A prędkość max jak w "syrenie" zwanej skarpetą.
  • ~natemat
    (2017-11-14 13:48)
    Ani konferencji, która się właśnie odbywa ani wzrostu 4,7, tylko złom. Współczuję Paniom i Panom redaktorom natury zrzędy. :-)
  • ~kisiek
    (2017-11-14 13:48)
    nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Tym autem nie interesował się przez cały okres produkcji rząd PO-PSL, bo widocznie lobbowali za VW, a teraz nie ma już po co się nim interesować, bo jego technologia jest już przestarzała..więc nie siejcie demagogii, że obecny Rząd się nie interesuje pierwszym polskim autem elektrycznym!!! Obecny Rząd wspiera i finansuje nowe polskie projekty zaawansowane technologiczne..i tyle w temacie
  • ~inz
    (2017-11-14 13:44)
    A czemu ten przediebiorczy konstruktor musi miec hajs od podatnika?! Niech zbuduje dobry elektryczny samochod i go sprzedaje - stajac sie obrzydliwie bogatym.wyglada jak czolg skrzyzowany z Matizem, zasieg =1/3 tego co tesla... marnie to widze chyba ze ktos chce zastapic skuter. Taki troche projekt zeby przejesc publiczna kase- przerabialismy to juz tyle razy...
  • ~czi
    (2017-11-14 13:38)
    Zgadzam się w pełnej rozciągłości. A na dodatek nie wiadomo jak podpiąć się do koryta.
  • ~nieskundlony
    (2017-11-14 13:25)
    "sensor"napisz co po zrobilo od 2011do 2015 a potem pluj na PiS/mam na myśli dzieje tego auta/
  • ~Babujia
    (2017-11-14 13:15)
    Polacy nie umieja jezdzic ( najwiecej wypadkow smiertelnych w Europie) i nie umieja budowac samochodow! Niech zostawia to tym, ktorzy to potrafia: Niemcom, Wlochom , Francuzom! Nie ma sie tu co podniecac!
  • ~sensor
    (2017-11-14 13:14)
    Pisowskie Klusony mają bolszewicką mentalność -- nie wesprą niczego co nie powstało pod ich kontrolą. Ta konstrukcja miała pecha i powstała za kadencji "caratu" - więc należy ją zaorać. Zamiast tego organizuje się żałosne konkursy na projekt karoserii auta co do którego nie ma żadnych danych ani założeń - nawet rozmiarów!!! To są właśnie bolszewickie Klusony - potrafią tylko niszczyć i pozorować jakieś fikcyjne działania opatrując to propagandową obudową - komuna 2.0 jak się patrzy! Za tamtych czasów młoty mające polityczne decyzje w rękach również zniszczyli kilka znakomitych projektów takich jak Beskid.
  • ~Laszlo
    (2017-11-14 13:06)
    Lobby zachodnich koncernów mają masę pieniędzy na "przekonanie", że polski samochód nie może powstać, bo będzie konkurencją.

Może zainteresować Cię też: