Koncern General Motors, który jest właścicielem australijskiej marki samochodów Holden, to ostatni gracz rynku motoryzacyjnego, który wycofuje swoją działalność produkcyjną z Australii. Wcześniej opuściły ją firmy takie, jak Ford, Toyota, Nissan, Mitsubishi, Chrysler i Leyland.

Fabryka zlokalizowana w Adelaide, która produkowała sześciocylindrowy model sedan Holdena VF Commodore, zatrudniała 900 pracowników.

W wyniku zamknięcia fabryki ucierpią również firmy, które produkowały części i akcesoria dla samochodów montowanych w Australii.

Premier Australii Malcolm Turnbull odnosząc się do informacji oświadczył, że decyzja o zamknięciu fabryki nie wynika z braku wsparcia finansowego ze strony rządu Australii, ale ze zmieniającej się specyfiki lokalnego rynku motoryzacyjnego. Zwrócił uwagę, że wsparcie rządowe dla przemysłu motoryzacyjnego w ostatnich latach wyniosło ponad 5 mld dolarów.

Z Gliwic do Australii i Nowej Zelandii

Mimo zamknięcia ostatniej fabryki Holdena w Australii samochody tej marki będzie tam nadal eksportować zakład Opla w Gliwicach. Właśnie ze śląskiego zakładu na Antypody pod koniec 2016 roku dotarły pierwsze sztuki modelu holden astra - z kierownicą z prawej strony oraz z logo z lwem, zwanym lion and stone (z ang. lew i kamień).