Jaguar I-Pace Concept dotarł z Wielkiej Brytanii do Polski w tajemnicy - zamaskowany plandeką i w zabudowanej ciężarówce. Sprawa wydała się dopiero podczas wyładunku. Wiadomo, że ten nowy SUV z napędem elektrycznym będzie jedną z najważniejszych gwiazd II edycji Międzynarodowych Targów EkoFlota 2017 w Warszawie (6-7 października).

Ludzie z Jaguara twierdzą, że I-Pace o długości 4680 mm łączy sylwetkę supersamochodu z osiągami auta sportowego oraz wszechstronnością pięciomiejscowego SUV-a. W sprzedaży pojawi się w 2018 roku i ma pokrzyżować plany Tesli na dominację w elektrycznym segmencie premium. Przewiduje się, że cena powinna wynosić mniej niż 80 tys. euro, a tym samym będzie niższa niż u konkurencji (Tesla Model X - ponad 113 tys. euro). Co w zamian dostaną kierowcy?

Jaguar I-Pace skrywa elektryczny napęd na wszystkie koła

Elektryczne silniki przy przedniej i tylnej osi generują łączną moc 400 KM i 700 Nm. Konstruktorzy uważają, że przewidywany zasięg powyżej 500 km (w cyklu NEDC) przy średnich dziennych dojazdach do pracy rzędu 40-50 km pozwoli doładowywać samochód tylko raz w tygodniu. I-Pace przyspiesza od 0 do 100 km/h w niewiele ponad 4 sekundy.

Energia jest przechowywana w chłodzonym cieczą zestawie akumulatorów litowo-jonowych o pojemności 90 kWh. Ładowanie prądem stałym 50 kW pozwala uzyskać 80 proc. naładowania po 90 minutach, a 100 proc. w ciągu nieco ponad 2 godzin.

W aucie inżynierowie pokusili się o zintegrowanie pompy ciepła z układem klimatyzacji. W ocenie twórców jest ona znacznie efektywniejsza niż konwencjonalne elektryczne podgrzewacze, ponieważ do ogrzania kabiny wykorzystuje energię z powietrza na zewnątrz zamiast polegać wyłącznie na pobieraniu prądu z akumulatora. W rezultacie może to zwiększyć zasięg auta o maksymalnie 50 km, nawet podczas mrozów.