Inżynierowie Continentala w swoim wynalazku o nazwie New Wheel Concept połączyli elementy układu hamulcowego z felgą złożoną z kilku segmentów.

W efekcie koło składa się z zewnętrznego pierścienia, do którego przymocowano gwiaździsty, pięcioramienny element nośny pełniący rolę szprych (połączony z osią) a bezpośrednio do niego przykręcono tarczę hamulcową, która nie jest jednak klasycznym dyskiem.

Jakim cudem to działa? Otóż zacisk hamulcowy mocowany do piasty nie obejmuje tarczy hamulcowej po obwodzie, ale… od środka. Twórcy samochodowego koła wskazują, że takie rozwiązanie pozwoliło na zwiększenie średnicy tarczy, a to przekłada się na większą skuteczność hamowania przy użyciu niewielkiej siły i szybsze zatrzymanie pojazdu.

Zdaniem twórców konstrukcja jest tak pomyślana, by była lekka i jednocześnie skutecznie odprowadzała ciepło. A sama tarcza została stworzona z… aluminium. Dziwne? Konstruktorzy z miejsca uspokajają - zastosowany stop jest tak wytrzymały, że tarcza przetrwa całe życie samochodu i nie będzie korodować.

Zaletą tej koncepcji mają też być niższe koszty eksploatacji - zużycie elementów układu hamulcowego w tym systemie ogranicza się do samych klocków. Również ewentualna wymiana kół i tarcz powinna przebiegać łatwiej.