W pierwszym półroczu 2017 roku sprzedaż nowych samochodów z silnikiem benzynowym wyniosła ponad 156 tys., a samochodów z silnikiem Diesla ok. 150 tysięcy. Obecnie udział samochodów benzynowych w tamtejszym rynku sprzedaży to 48,5 proc, podczas gdy samochodów na olej napędowy 46,5 proc.

- Tendencja odchodzenia od (silnika) Diesla jest coraz bardziej wyraźna - zaznacza w swoim komunikacie federacja. - Trend zaczęto obserwować w 2011 roku, gdy władze belgijskie przestały premiować zakup nowych samochodów z obniżoną emisją dwutlenku węgla. Wcześniej na udogodnieniach tych korzystali przede wszystkim właściciele nowych samochodów z silnikiem wysokoprężnym - czytamy w komunikacie.

W 2012 roku udział nowych samochodów z silnikiem Diesla wynosiła 75,3 proc.; w 2016 - już tylko 51,8 proc., by w pierwszym półroczu 2017 r. spaść do 46,5 proc.

Komunikat nie informuje czy na obecny spadek miała również wpływ ujawniona pod koniec 2015 roku afera Dieselgate, czyli wykrycie nielegalnych praktyk kilku niemieckich producentów, zaniżających rzeczywisty poziom substancji toksycznych w spalinach silników wysokoprężnych.