Fiat Chrysler Automobiles (FCA) przez ponad dwa lata był "do wzięcia", jednak nie pojawiła się żadna ciekawa oferta. Aż do tej pory. Jak wynika z sensacyjnych doniesień branżowego magazynu "Automotive News" koncernem FCA są zainteresowani chińscy producenci. Przedstawicie obu zainteresowanych stron mieli spotykać się zarówno w Chinach, jak i w kwaterze głównej FCA w Auburn Hills w stanie Michigan, a szefem delegacji Azjatów miał być jeden z wysoko postawionych funkcjonariuszy partii komunistycznej. Ponoć oferta miała opiewać na 20 mld dolarów, jednak to okazało się za mało i Włosi ją odrzucili oczekując lepszej stawki.

Która firma z Kraju Środka miałaby zostać nowym właścicielem? FCA nie komentuje doniesień "Automotive News". Firma Dongfeng, która trzyma w garści 13,7 proc. udziałów w PSA stwierdziła, że nie jest zainteresowana FCA. Podobnie holding Geely - należy do niego Volvo - oświadczył iż włosko-amerykański koncern nie jest jego celem. Na placu boju został Great Wall Motors oraz Guangzhou Auto z którymi FCA współpracuje Chinach przy produkcji Jeepów. Ten ostatni siedzi cicho, ale z doniesień USA Today wynika, że chińska grupa miała już złożyć "cichą ofertę".

Niewykluczone, że coś jest na rzeczy bowiem rząd w Pekinie naciska rodzime koncerny i chce by te agresywniej wkraczały na światowe rynki. A pieniędzy im nie brakuje. Z drugiej strony Sergio Marchionie, szef koncernu FCA od dłuższego czasu nie ukrywa, że chciałby na rynku znaleźć kontrahenta i że chce to zrobić do 2019 roku. Właśnie wtedy zamierza wycofać się z biznesu - zostało mu 18 miesięcy, to niewiele czasu na tak poważną operację.

Według anonimowego źródła jeśli miałoby dojść do przejęcia przez Chińczyków, wówczas w ich ręce trafiłby marki Jeep, Ram, Chrysler, Dodge i Fiat. Z wykluczeniem Maserati i Alfy Romeo - te dwie marki byłyby wcześniej wydzielone, podobnie jak miało to miejsce z Ferrari. A wraz z transakcją w chińskie ręce trafi ponad 160 fabryk na całym świecie, 87 ośrodków badawczo-rozwojowych i rozbudowana sieć dilerską - tylko w USA koncern FCA ma 2600 salonów sprzedaży.

Czy fabryki FCA w Polsce - samochodów w Tychach i silników w Bielsku-Białej mają się czego obawiać? Raczej niespecjalnie. Do tej pory chiński kapitał nie zaszkodził ani Volvo, ani francuskiej Grupie PSA. Pierwsza firma przeżywa największy rozkwit w historii i odważnie rozpycha się na rynku premium zdominowanym przez niemieckich producentów (Audi, BMW i Mercedes). Zaś Grupa PSA po zastrzyku gotówki nie tylko wyszła z dołka, ale i przejęła Opla z rąk General Motors - w efekcie narodził się drugi co do wielkości, po Volkswagenie, producent samochodów w Europie.

Inna sprawa, że czas pokaże czy doniesienia zza oceanu mają w sobie choć ziarno prawdy.