Mitsubishi ogłosiło wyniki finansowe za trzy miesiące - do 30 czerwca 2017 roku. Japońskie przedsiębiorstwo osiągnęło zysk operacyjny w wysokości 20,6 mld jenów i wzrost przychodów o 2,8 proc. przy sprzedaży netto w wysokości 440,9 mld jenów za pierwszy kwartał roku finansowego 2017, przy marży operacyjnej w wysokości 4,7 proc. Zysk netto osiągnął poziom 23,0 mld jenów, co oznacza odwrócenie trendu i odrobienie wcześniejszych strat w wysokości 129,7 mld jenów.

Globalna sprzedaż samochodów osiągnęła poziom 241 000 sztuk, czyli o 9 proc. więcej porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wzrost wyników jest spowodowany wznowieniem sprzedaży tzw. kei cars (małych samochodów miejskich) w Japonii, która była zawieszona w ubiegłorocznym kwartale.

Pod koniec kwietnia 2016 okazało się, że Mitsubishi manipulowało wynikami spalania - sprawa z podawaniem fałszywych danych dotyczyć miała 625 tys. samochodów. Chodziło o oferowane na japońskim rynku tzw. kei car, czyli niewielkie osobówki, dostawczaki i minivany.

Do poprawy przyczynił się również silny wzrost w Chinach po uruchomieniu tam produkcji modelu Outlander przeznaczonego na lokalny rynek. Sprzedaż wzrosła również w regionie ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej). Jej kołem zamachowym stał się popyt na SUV-y i pikapy.

- Rok finansowy 2017 dał nam solidny początek. Widzimy korzyści, płynące ze zwiększenia rygoru operacyjnego i efektywności, a także zachęcające wyniki sprzedaży na kluczowych rynkach. Realizujemy plan mający na celu zrównoważony rozwój firmy. Synergie z Nissan Alliance są również na dobrej drodze, dodatkowo przyczyniając się do ogólnej poprawy kondycji firmy - powiedział Osamu Masuko, dyrektor generalny Mitsubishi Motors Corporation.