Skoda Felicia wraca na drogi. Jak donosi czeski magazyn Auto Tip samochód pojawi się w sprzedaży już za cztery lata. Jeśli wierzyć tym informacjom, to nowa felicia w 2021 roku ma być autem elektrycznym zbudowanym na platformie MEB koncernu Volkswagen stworzonej specjalnie dla tego rodzaju aut.

Możliwości? Pierwszym modelem wykorzystującym MEB był volkswagen I.D z napędem elektrycznym o mocy 170 KM (CZYTAJ WIĘCEJ>>).

Właśnie z tym VW ma być technicznie spokrewniona nowa Felicia E. Dlatego zasięg - w zależności od warunków i stylu jazdy - jaki zapewni Skoda powinien oscylować między 400 a 600 km na jednym ładowaniu zespołu akumulatorów.

Cena? Przedstawiciele koncernu Volkswagen podkreślają, że produkcyjna wersja modelu I.D. będzie tańsza od golfa z silnikiem Diesla (TDI). Idąc tym tropem nowa Skoda Felicia E powinna kosztować mniej niż elektryczny VW.

Czesi twierdzą, że Skoda jako marka samodzielnie rozwija swoje własne projekty samochodów napędzanych elektrycznie w oparciu o platformę MEB. A elektryfikacja gamy modelowej rozpocznie się już w 2019 roku wprowadzeniem skody superb z napędem hybrydowym typu plug-in. Wkrótce po niej, w 2020 roku przedstawiony zostanie pierwszy model marki napędzany w pełni elektrycznie. Do 2025 roku czeska marka będzie posiadała pięć samochodów z napędem elektrycznym w różnych segmentach rynku.

Przypominamy, że pierwsza elektryczna Skoda została pokazana wiosną w Szanghaju (CZYTAJ WIĘCEJ>>). Ujawniona w Chinach Vision E ma rozpędzać się do 180 km/h. Konstruktorzy zastosowali dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 225 kW, a napęd przenoszony jest na wszystkie cztery koła. Akumulatory litowo-jonowe naładowane do pełna mają zapewniać do 500 km zasięgu. Produkcyjna wersja tego auta jest spodziewana jesienią w czasie salonu samochodowego we Frankfurcie.