Klamka zapadła. Francuski koncern motoryzacyjny PSA zakończył przejęcie Opla i Vauxhalla od General Motors za 1,3 mld euro. W efekcie narodził się drugi co do wielkości, po Volkswagenie, producent samochodów w Europie.

Jednocześnie trwa przejmowanie europejskiego oddziału finansowego GM, które wymaga weryfikacji i zatwierdzenia przez różne instytucje regulacyjne. Finalizacja tej części transakcji wartej 900 mln euro jest planowana na drugą połowę 2017 roku.

Udział rozszerzonej Grupy PSA w europejskim rynku wynosi około 17 procent, co daje mu lokatę wśród największych producentów na kontynencie oraz pierwsze lub drugie miejsca na największych rynkach.

- To historyczna data. Otwieramy właśnie nowy rozdział w naszej historii po 88. latach z General Motors. Nadal będziemy udostępniać niemiecką technologię szerokiemu gronu klientów. Łącząc nasze atuty, sprawimy, że Opel i Vauxhall staną się rentownymi i samofinansującymi się przedsiębiorstwami. Wyznaczyliśmy sobie jasny cel przywrócenia rentowności do 2020 roku - stwierdził Michael Lohscheller, dyrektor generalny Opel Automobile GmbH.

Wiadomo, że w ciągu 100 dni zarząd firmy Opel/Vauxhall ma opracować plan na przyszłość. Wstępnie założono wygenerowanie nadwyżki w przepływach pieniężnych w działalności operacyjnej do 2020 r. Przejęcie ma pozwolić zaoszczędzić 1,7 mld euro dzięki wspólnym zakupom i współuczestniczeniu w kosztach rozwoju. W efekcie Opel liczy na 2-procentową marżę operacyjną do roku 2020, a przed 2026 ma ona wzrosnąć do 6 proc.

Przypominamy, że PSA (właściciel marek Peugeot, Citroen i DS), współpracuje z Oplem i Vauxhallem od 2012 roku. Owocem tej kooperacji są między innymi cztery modele Opla. Pierwszy z nich - crossland X - jest na rynku od końca czerwca. Większy SUV grandland X pojawi się w Polsce jesienią (CZYTAJ WIĘCEJ>>). Premierę rynkową następcy lekkiego samochodu użytkowego combo zaplanowano na przyszły rok. Nowa generacja corsy, wykorzystująca architekturę opracowaną razem z PSA, zadebiutuje w 2019 roku.

Opel i PSA dalej z GM

Opel i Grupa PSA twierdzą, że będą w przyszłości kontynuować współpracę z General Motors. Oprócz rozwijania napędów elektrycznych (ampera-e o zasięgu ponad 520 km), firma Opel zamierza dalej produkować pojazdy dla należących do GM marek Buick i Holden. Właśnie dla tych marek auta wytwarza fabryka w Gliwicach (astra i cascada). 

Powtórzono też zapewnienie z marca 2017 roku, kiedy podpisywano umowę sprzedaży Opla na rzecz PSA, iż "wszystkie prawa pracowników do współdecydowania zostaną utrzymane".

Według wcześniejszych informacji, związkowcy z gliwickiej fabryki Opla oczekują przede wszystkim utrzymania zatrudnienia w zakładzie, przestrzegania obowiązujących porozumień - w tym płacowego, a także realizacji planów produkcyjnych i rozwojowych.

Na początku marca Zbigniew Pietras, przewodniczący "Sierpnia 80" w gliwickim zakładzie podczas rozmowy z dziennik.pl nie wykluczył, że w przyszłości polska fabryka poza oplami może zająć się produkcją aut marki Peugeot, Citroen i DS.

Grupa PSA dzięki transakcji z GM przejęła 12 zakładów produkcyjnych, zatrudniających w sumie blisko 40 tys. osób. Połowa załogi Opla pracuje w Niemczech. Dziesiąta część europejskiej załogi to pracownicy polskich fabryk - ok. 4 tys. osób. Pozostali pracują w fabrykach w Austrii, Hiszpanii, na Węgrzech i w Wielkiej Brytanii (samochody marki Vauxhall).

W Polsce w skład General Motors Manufacturing Poland wchodzą trzy zakłady: fabryka samochodów osobowych w Gliwicach, zakład produkcji silników w Tychach (w 2014 roku ogłoszono, że GM zainwestuje tam 250 milionów euro; polski zakład miał zająć się produkcją zupełnie nowej rodziny czterocylindrowych silników wysokoprężnych o pojemności 1.6 - CZYTAJ WIĘCEJ>>) oraz zlokalizowane w Tychach Centrum Usług Wspólnych.

Gliwicki zakład wyprodukował w 2016 roku rekordową ilość ponad 200 tys. samochodów; na 2017 r. zakładano podobny wynik. Głównym modelem fabryki jest opel astra piątej generacji.