Tomasz Sewastianowicz: Przyszłość należy do samochodów elektrycznych i hybrydowych? A może jednak wodór?

Sukwon Kim: Hyundai jest zdecydowanym pionierem jeśli chodzi o rozwój napędów alternatywnych. Był pierwszą marką, która wprowadziła do seryjnej produkcji model na ogniwa paliwowe - ix35 Fuel Cell (2013 rok). Unikalnym autem w naszej gamie jest także IONIQ - to pierwszy na świecie model, który może być wyposażony w trzy różne, ekologiczne napędy do wyboru - hybrydowy, hybrydowy z możliwością doładowania z gniazdka (Plug-in) oraz elektryczny. Tym samym, byliśmy pierwszą marką na świecie, która w swoim portfolio posiada samochody ze wszystkimi dostępnymi na rynku napędami alternatywnymi.

Do 2020 roku Hyundai będzie miał w swojej ofercie aż 22 takie modele. W 2018 roku zaproponujemy naszym klientom całkowicie nowy model zasilany wodorem, bazujący na platformie auta typu SUV. Koncepcyjna wersja auta została już zaprezentowana pod nazwą FE (Future Eco) podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Genewie. Podobnie jak w przypadku ix35 Fuel Cell, samochód będzie emitował jedynie parę wodną. Również nasi konkurenci coraz mocniej rozbudowują swoją ofertę o modele przyjazne środowisku, jestem więc przekonany, że w znacznej mierze tak właśnie będzie wyglądać motoryzacja przyszłości.

Co w Polsce stoi na przeszkodzie elektromobilności? Kiedy można spodziewać się jej rozkwitu?

Polska ma przed sobą jeszcze wiele lat pracy, aby przynajmniej zrównać się z niektórymi krajami Europy Zachodniej, nie mówiąc już o krajach skandynawskich. W ostatnim czasie temat elektromobilności stał się tutaj bardzo popularny i to nie tylko za sprawą rządowych prac nad odpowiednim programem rozwijającym tę dziedzinę, czy powstałych stowarzyszeń ale także coraz większej ofercie modelowej. Na ulicach miast widać nie tylko hybrydowe taksówki, ale i coraz więcej aut prywatnych. Nie bez znaczenia jest także wzrastająca, powszechna świadomość społeczeństwa, które nie chce żyć w miastach zanieczyszczonych smogiem.

Co polski rząd powinien zrobić, by przekonać kierowców do samochodów z napędem alternatywnym?

Najsilniejszym argumentem dla klienta zachęcającym go do zakupu samochodu z napędem alternatywnym są oczywiście niskie koszty eksploatacji. Według badań przeprowadzonych ostatnio przez Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych, największą obawę w Polakach budzi ograniczona infrastruktura doładowania i postrzeganie takich samochodów jako droższych od aut z tradycyjnymi silnikami spalinowymi. Z tych samych badań jednak wynika, że Polacy chętnie kupiliby taki pojazd, gdyby pojawiły się konkretne korzyści w postaci dopłaty, darmowego parkowania, czy możliwości poruszania się buspasami. Widać więc, że najlepiej działają elementy wykorzystywane już z powodzeniem w krajach zachodnich, a zatem warte rozważenia także i w Polsce.

Może Hyundai zaangażuje się w tworzenie infrastruktury ładowania?

Zbudowanie odpowiedniej infrastruktury, zarówno jeśli chodzi o ładowanie samochodów elektrycznych, jak i wodorowych, to najtrudniejsze i najbardziej kosztowne zadanie. To jednocześnie ogromne ograniczenie, którego sami doświadczyliśmy oferując wodorowy model ix35, który mógłby przecież trafić na zdecydowanie więcej rynków, gdyby nie brak stacji tankowania wodoru. Aktualnie auta te jeżdżą już w 14 europejskich krajach i stanowią flotę ponad 500 samochodów - jest to więcej niż łączna liczba konkurencyjnych modeli wodorowych. Na poziomie globalnym Hyundai aktywnie włącza się w promocję wodoru wykorzystywanego jako paliwo. Na początku roku, podczas Forum w Davos, przystąpiliśmy do tzw. Hydrogen Council - inicjatywy mającej na celu rozpowszechnianie i komercjalizację samochodów na ogniwa paliwowe.

Wierzy pan w autonomiczną jazdę? Nie bałby się pan podróżować limuzyną bez szofera? Kiedy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka za kierownicą Hyundaia?

Samochody wyposażone w najbardziej nowoczesne systemy wspomagające bezpieczeństwo i komfort podróżowania to już dzisiaj standard. Idziemy więc o krok dalej i tworzymy pojazd, który całkowicie przejmuje od kierowcy odpowiedzialność za czynności podejmowane za kierownicą. O autonomicznej jeździe mówi się już od dłuższego czasu, a niektóre marki wdrażają teorię w rzeczywistość. Tak jest również w przypadku marki Hyundai, która aktualnie testuje w USA i Korei swój autonomiczny model IONIQ. Pojazd wykorzystuje technologię LiDAR precyzyjnie określającą pozycję otaczających samochodów i innych obiektów. Technologia ta pozwala na bezpieczną nawigację auta nawet w najbardziej wymagających sytuacjach - w dużym ruchu ulicznym i pieszym, przy przebudowie dróg czy na odcinkach bez świetlnej sygnalizacji drogowej. Aktualnie trudno mi powiedzieć, kiedy samochód trafi na testy do Europy, a potem do masowej produkcji. Mając jednak na uwadze tempo rozwoju naszej marki, jestem pewien, że to temat na najbliższą przyszłość i osobiście nie będę miał większych obaw związanych z autonomiczną jazdą.

Zejdźmy na ziemię. Co dziś jest siłą Hyundaia w Polsce? Co wymaga poprawy? W jaki sposób chcecie odciągnąć kierowców od marek niemieckich czy japońskich?

Największą siłą naszej marki jest niewątpliwie młoda gama modelowa, którą w 90 proc. stanowią modele zmienione lub odświeżone po 2015 roku. Jesteśmy obecni z ofertą we wszystkich segmentach, a oferowane przez nas samochody trafiają w europejskie gusta, ponieważ 90 proc. sprzedawanych w Europie aut jest właśnie tutaj projektowanych, produkowanych i testowanych. Tym samym możemy skutecznie konkurować z markami o ugruntowanej pozycji, proponując naszym klientom bardzo dobrą jakość, potwierdzoną 5-letnią gwarancją bez limitu kilometrów. Ofensywa produktowa Hyundaia nadal trwa. Ostatnio zaoferowaliśmy naszym klientom całkowicie nowy model i30 trzeciej generacji, w wersji hatchabck oraz wagon, do których niedługo dołączą kolejne dwie odsłony - i30 N z mocnym silnikiem o sportowym charakterze oraz elegancki i stylowy i30 fastback.

Do 2021 roku chcemy wprowadzić do sprzedaży aż 30 nowych modeli, a także osiągnąć status azjatyckiej marki numer 1 w Europie. To, nad czym najbardziej intensywnie pracujemy teraz na rynku polskim, to stałe zwiększanie satysfakcji klienta, poprzez modernizację salonów dealerskich i nowoczesne szkolenia ich pracowników. Wysiłek się opłaca, bo Hyundai konsekwentnie umacnia swoją pozycję w Polsce - pierwsze półrocze 2017 roku było najlepszym w historii sprzedaży, a do klientów trafiło ponad 9900 samochodów naszej marki. Oznacza to 11 proc. wzrost w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku.

Modele SUV w błyskawicznym tempie zyskują na popularności. Czy moda na podwyższone auta kiedyś przeminie? Na co ze strony Hyundaia w najbliższej przyszłości mogą liczyć kierowcy nad Wisłą?

Moim zdaniem popularność modeli typu SUV wynika nie tylko ze swoistej mody, ale przede wszystkim z komfortu ich użytkowania. Duża przestrzeń bagażowa, przestronność kabiny, wysoka pozycja za kierownicą, to atuty które okazują się bardzo przydatne nawet podczas jazdy miejskiej. Najlepiej sprzedającym się modelem w naszym portfolio jest właśnie SUV - nowoczesny, elegancki Hyundai Tucson. Z niecierpliwością czekamy też na model KONA - stanowiący jedną z naszych ważniejszych tegorocznych premier. Będzie to model segmentu B-SUV o zwracającym uwagę, niepowtarzalnym designie. Tym samym rodzina SUV Hyundaia powiększy się do czterech modeli.

Widzi pan nową fabrykę samochodów Hyundaia w Polsce?

W 2008 roku Hyundai wybudował swoją europejską fabrykę, która powstała w czeskich Nosovicach. Ten wyjątkowo nowoczesny obiekt, którego zdolność produkcyjna wynosi 350 000 samochodów rocznie znajduje się niedaleko polskiej granicy i zatrudnia także pracowników z Polski. Poza tym fabryka współpracuje z wieloma polskimi dostawcami - aż 17 firm z Polski dostarcza tu komponenty, zwłaszcza: koła stalowe, alufelgi, poduszki powietrzne, pasy bezpieczeństwa, szyby. To jedna z naszych dwóch europejskich fabryk, trudno więc przewidywać, czy i gdzie powstanie kolejna.