- Zakaz samochodów z silnikiem diesla czy benzynowym nie znajduje się obecnie w agendzie rządu federalnego - powiedziała Demmer.

Demmer przypomniała, że kanclerz Angela Merkel wielokrotnie ostrzegała przed "demonizowaniem" silników na ropę, gdyż ze względu na mniejszą emisję CO2 są one bardziej przyjazne dla klimatu niż silniki benzynowe.

Zastępczyni rzecznika rządu zapewniła, że rząd poszukuje alternatywy dla silników spalinowych, czego przejawem jest wspieranie samochodów elektrycznych.

Obecny na konferencji prasowej rzecznik ministerstwa transportu określił stanowisko brytyjskie mianem "pozbawionego wyobraźni". Klimat nie skorzysta na tym, że po ulicach będą jeździły pojazdy na prąd uzyskiwany z węgla brunatnego - zauważył.

2 sierpnia w Berlinie odbędzie się zorganizowane przez ministerstwo transportu spotkanie przedstawicieli władz centralnych i lokalnych z przedstawicielami koncernów motoryzacyjnych. Tematem rozmów będą metody zmniejszenia przez producentów samochodów z silnikiem diesla emisji szkodliwych substancji.

Uczestnicy "szczytu dieslowego" mają ponadto rozmawiać o zarzutach zmowy kartelowej. Jak podał w piątek tygodnik "Der Spiegel", koncern Volkswagen oraz należące do niego spółki Audi i Porsche, jak też koncerny BMW i Daimler miały przez lata we wspólnym kartelu uzgadniać kwestie dotyczące techniki, kosztów i dostawców. Magazyn powołał się przy tym na pisemny materiał, jaki Volkswagen przekazał instancjom ochrony konkurencji w imieniu własnym oraz Audi i Porsche. Również Daimler miał złożyć swego rodzaju zawiadomienie o własnych nagannych praktykach.

Brytyjski minister ochrony środowiska Michael Gove potwierdził, że jego kraj planuje zakaz sprzedaży pojazdów z silnikami spalinowymi po 2040 roku. Podobną deklarację złożyła Francja.