Lubisz włączyć klimatyzację w samochodzie na kilka minut przed wyruszeniem w drogę, aby obniżyć w nim temperaturę? Zwłaszcza, kiedy auto stało zaparkowane w nasłonecznionym miejscu? Ryzykujesz wówczas złamanie kilku przepisów kodeksu drogowego.

Jeśli na postoju silnik pojazdu pracuje dłużej niż minutę, a zauważy to policjant to może za takie wykroczenie wypisać 100 zł mandatu. Kolejne 50 zł "dopisze" do rachunku jeśli kierowca oddali się od uruchomionego pojazdu. Gdy mundurowy zarzuci używanie auta, które powoduje uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin lub hałasem wówczas grzywna z tego tytułu może wynieść do 300 zł.

Takie same obostrzenia obowiązują zimą - wtedy można słono zapłacić przy odśnieżaniu auta z włączonym silnikiem.

Samochodem do Włoch? Uważaj z klimatyzacją

Sroga kara, ale jeszcze drożej płacą za takie chłodzenie auta Włosi. Jak donosi dziennik "Il Messaggero" tam kierowcom grozi mandat do 432 euro (ok. 1800 zł).

Gazeta zauważa, że tamtejszy kodeks drogowy, podobnie jak w Polsce, zabrania postoju przy włączonym silniku w trosce o środowisko. Dotyczy to także sezonu zimowego i włączania silnika po to, by ogrzać stojący jeszcze samochód.

Za złamanie tego zakazu grozi kara od 216 do 432 euro. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy kierowca zatrzymuje się tylko na chwilę, by wysadzić pasażera lub kogoś zabrać.
Jedziesz na wakacje do Włoch? Warto pamiętać o tym przepisie.