Opel insignia GSi to kontynuacja 33-letniej tradycji usportowionych modeli sygnowanych tymi trzema literkami. Zaprezentowany właśnie najmłodszy przedstawiciel tego gatunku zaczyna swoją karierę od porządnego uderzenia.

- Nowa insignia GSi okrążyła Północną Pętlę Nurburging szybciej niż mocniejsza insignia OPC poprzedniej generacji - mówi Volker Strycek, dyrektor ds. samochodów wyczynowych i sportu samochodowego. - Stało się tak między innymi dlatego, że GSi jest o 160 kilogramów lżejsza od analogicznej insignii OPC z silnikiem 2.8 V6 Turbo. Jak sportowiec bez grama zbędnej tkanki tłuszczowej - dodał.

Opel w tym roku realizuje plan wprowadzenia na rynek 7 nowych modeli ("7 w 2017").

Poprzednia generacja insigni OPC kryje pod maską jednostkę 2,8 V6 o mocy 325 KM (435 Nm momentu obrotowego). Od zera do 100 km/h samochód rozpędza się w ciągu 6 sekund. Maksymalna prędkość to 250 km/h.

Nowa insignia GSi różni się od cywilnej insigni grand sport nie tylko ostrzejszym wyglądem - srebrnymi kłami z przodu i podwójnym wydechem. Najważniejszy sekret kryje się pod skorupą - to zupełnie nowe podwozie. Inżynierowie zastosowali krótsze sprężyny, które obniżyły GSi o 10 mm. A sportowo sztywniejsze amortyzatory mają ograniczyć przechyły nadwozia. Zza felg połyskują potężne hamulce Brembo z czterotłoczkowymi zaciskami. Nowego Opla standardowo uzbrojono w mechatroniczne zawieszenie FlexRide. Dzięki temu kierowca może wybrać jedno z trzech ustawień: Standard, Tour lub Sport.

Tylko w wersji GSi dostępny jest tryb Competition aktywowany przez dwukrotne naciśniecie przycisku ESP. Wprawnym kierowcom pozwala zwiększyć nadsterowność i wyłączyć kontrolę trakcji - na przykład, aby poprawić czas okrążenia na torze. Seryjnie auto porusza się na 20-calowych felgach z oponami Michaelin Pilot Sport 4 S.

Auto jest też wyposażone w niespotykany w tej klasie układ napędu 4x4 Twinster. To rozwiązanie zamiast tylnego dyferencjału korzysta z dwóch sprzęgieł. Zmyślny patent zajmuje niewiele miejsca i potrafi tak żonglować momentem obrotowym by dopędzić koło po zewnętrznej stronie zakrętu. W trakcie pokonywania ślimaka więcej niutonometrów trafia na koło po zewnętrznej stronie łuku, wymuszając obrót pojazdu wokół osi pionowej - samochód skręca z większą precyzją, jest bardziej zwinny i pilnuje trakcji.

Sercem insigni GSI jest turbobenzynowa 2-litrowa jednostka o mocy 260 KM (400 Nm), która współpracuje z nowym, ośmiobiegowym automatem. Jako alternatywę Opel przewidział mocnego turbodiesla.

W środku na kierowcę czeka sportowy wystrój z czarną podsufitką i kubełkowe fotele z atestem AGR (Akcji na rzecz Zdrowych Pleców). Podobnie jak w insignii grand sport mogą mieć wentylację, ogrzewanie i funkcję masażu oraz regulację bocznych segmentów.

33 lata tradycji GSi

Trzy literki GSi w latach 80. były zastrzeżone dla usportowionych, mocniejszych aut niemieckiej marki. Jako pierwsze pojawiły się modele manta GSi i kadett GSi (115 KM z 1.8 litra pojemności) w 1984 roku. Cztery lata później 2-litrowy 16 zaworowy silnik DOHC w modelu kadett 2.0 GSi 16V generował moc 150 KM. Ten sam silnik trafił też do pierwszej astry, a w 1993 roku pojawiła się alternatywa w postaci 125 konnej astry 1.8 GSi. Różne generacje modelu corsa także były oferowane w odmianie GSi, począwszy od corsy A (1988 r.) ze 100 konnym silnikiem, która dziś jest poszukiwanym klasykiem. Ostatnią (jak na razie!) była corsa D wprowadzona w sierpniu 2012 roku.

Opel insignia GSi zadebiutuje w połowie września w czasie salonu samochodowego we Frankfurcie. Sprzedaż ruszy w październiku 2017 roku.