Samochodem elektrycznym domowej roboty zwiedził Polskę. Przejechał ponad 2 tys. km za 175 zł

| Aktualizacja:

Krzysztof Przybek z Poznania sam zbudował auto na energię z akumulatorów i wybrał się nim na zwiedzanie Polski. Swoim elektrycznym samochodem domowej roboty przejechał już ponad 3,5 tys. km. Nic się w tym czasie nie zepsuło. W rozmowie z dziennik.pl wylicza m.in., ile kosztuje dwutygodniowa podróż autem na prąd.

wróć do artykułu
  • ~Uczony_Pan_z_XIX_wieku
    (2017-07-24 14:26)
    Tylko samochody i lokomotywy na parę opalane węglem dają prawdziwy fun i dźwięk. Te nowoczesne wynalazki jak silnik spalinowy na pewno się nie przyjmą. Komu będzie się chciało ciągnąć ropę z innych krajów statkami albo przez rurociąg. To nieopłacalne. A lokomotywa jeździ na tani i krajowy węgiel. Dlatego też nigdy nie wejdą do powszechnego użytku samochody spalinowe ani lokomotywy na olej napędowy. O elektrycznych już nie wspomnę, elektrowóz pozostanie w sferze marzeń.
  • ~Felix567
    (2017-07-21 19:44)
    To świetny praktyczny test, wielki plus za odwagę i pomysłowość. Ja jak na razie jeśli chodzi o rozwój technologii to spróbowałem car-sharing w Panek. Na przemieszczanie się po mieście to bardzo dobre rozwiązanie
  • ~Szyba
    (2017-07-20 09:51)
    Podziw i szacunek dla konstruktora . Jednak zasięg 150 km to zdecydowanie za mało by używać to auto po za miastem . Uważam że zasięg 400km to absolutne minimum .
  • ~kisiek
    (2017-07-19 09:22)
    Oczywiście gratulacje dla tego Pana i pozazdrościć pasji, ale...moim dużym kombiakiem przejadę 2000 km za 380zł czyli tylko o 205 zł drożej i nie muszę zatrzymywać się na długie ładowanie..nie wspomnę o tym ile czasu i pieniędzy poświęcił ten Pan na zbudowanie samochodu na akumulatory. Czy to się opłaca? wątpię..jeżeli ładowanie będzie ogólnie dostępne i szybkie np max 15min, akumulatory niedrogie, nieduże gabarytowo i pojemne to ok..na dzień dzisiejszy to raczej tylko ciekawostka
  • ~Labamba
    (2017-07-19 05:00)
    Wielka ściema. Podejrzewam, że realny koszt ładowania akumulatorów jest dużo wyższy. Zapewne Pan jak zresztą to opisuje niejednokrotnie korzystał z tzw. darmochy. 150km i 7 godzinny czas ładowania to kpina. Nie potrafimy jeszcze zrobić pożądnej baterii do komórki a co dopiero kyśleć o samochodzie. Zdecydowanie jeszcze nie teraz. Chociaż w kategorii ciekawostek można poczytać.
  • ~Panaceum
    (2017-07-19 02:08)
    Brawo Krzysiek, trzymam kciuki. Niektórzy nie rozumieją, że małe EV służą do jazdy miejskiej/podmiejskiej, a na trasę to Tesla im wymagania spełni :)
  • ~prof
    (2017-07-18 21:45)
    Masochista, czy co?! ;)
  • ~Luu
    (2017-07-18 15:29)
    Założymy sie że podłapią to zagraniczne firmy, kasa w łape i won technologia z Polski?
  • ~Tom Laxen
    (2017-07-18 15:22)
    Powiem tak. Fajnie, że są ludzie z pasją i nie siedzą w domu, i nic nie robią. Pełen szacunek. Niemniej uważam, że samochody na baterie są dla dzieci a później się z tego wyrasta. Całe piękno motoryzacji (samochody i motocykle) to silnik spalinowy. To on daje emocje i piękny dźwięk. Elektryczne to mogą być kosiarki i odkurzacze przy których fun nie występuje.
  • ~towarzysz
    (2017-07-18 10:17)
    TURCJA TAKIMI WALESA BY SOBIE PORADZILA ZARAZ
  • ~lanca_ster
    (2017-07-18 06:38)
    Podziwiam. Ale to siedmiogodzinne "TANKOWANIE"... I jak obliczyć zapłatę za "paliwo" dla sprzedawcy prądu? Wolałbym paliwo z ropy - benzyna + gaz
  • ~ds
    (2017-07-17 15:36)
    Trzeba doliczyć do tego czas ładowania jako koszt. I można sobie wetknąć tę zabawkę do garażu. LPG zjada ten wynalazek. Przy dzisiejszych cenach gazu, 100km kosztuje mnie 16zł. Duże kombi z pasażerami , bagażami , klimatyzacją i przy normalnych prędkościach bez oszczędzania. Tankowanie trwa kilka minut.
  • ~krz
    (2017-07-17 14:53)
    a kiedy wymiana paliwa za kolejne 57 tysięcy zł bo wiadomo że akumulatory wytrzymają pewnie z 200 cykli ładowania i co wzywamy dzwig do ich wyciagniecia bak w benzynowym służy latami
  • ~kierowca
    (2017-07-17 13:20)
    hehe 150 km a potem 7 godzin ładowania. dziękuję.
  • ~qq
    (2017-07-17 12:34)
    powinien dostac mandat za blokowanie ruchu
  • ~adere
    (2017-07-17 10:35)
    "Zasięg 130 km można osiągnąć bez żadnego problemu. A jeśli jechać spokojnie za miastem, bez częstego wyprzedzania i nie będąc wcale zawalidrogą, realne jest osiągniecie do 150 km. Naładowanie całkowicie rozładowanych akumulatorów z domowego gniazdka trwa ok. 7 godzin." TO MOWI WSZYSTKO !!!!! Czyli ja jadac (co robie bardzo czesto ) na trasie Warszawa Piotrkow Trybunalski jechalbym 2 godz + 7 ladowania - POD WARUNKIEM ZE UPROSILBYM kogos po drodze o mozliwosc doladowania i 7 godzinna goscine ;))) Takie sciemki gostkow , ktorzy maja sporo kasy i jeszcze wiecej czasu byly od dziesiecioleci i BEDA nastepne.... A rozsadny swiat "zoltego czlowieka" bedzie chichotal i PARL DO PRZODU na starej sprawdzonej ROPIE ;))))
  • ~Pacek
    (2017-07-17 10:19)
    Fajnie. Tylko moim zdaniem bez sensu. Auto elektryczne przy obecnie dostępnych bateriach jest malo praktyczne. Ekonomicznie tez niezbyt uzasadnione, przy tych gabarytach i osiągach gaz wychodzi niewiele drożej a ten model auta kupimy za 5-8 tysięcy zamiast 57 tysięcy. Ekologia tych pojazdow tez jest nieco przereklamowana, prąd nie bierze się przecież z d..py. Ale jak ktoś lubi....
  • ~jula
    (2017-07-17 01:57)
    Brawo ! Mieć konika to dobra cecha i potrzebna .Mogę sie pochwalić ,że 45 lat temu moja praca dyplomowa dotyczyła min .napędu samochodu elektrycznego ,więc wiem ,że pochwała nie jest czczym gadaniem.
  • ~zuza
    (2017-07-16 21:52)
    samochód elektryczny, żeby był w pełni praktyczny i w pełni użyteczny, musi być na prąd zmienny.. ....generator prądu zmiennego może być dużo mniejszy od zwykłego silnika... jeśli chodzi o prąd stały, to silnik powinien przypominać swoją budową, silnik liniowy....
  • ~zic
    (2017-07-16 21:16)
    szacun za zacięcie i dotarcie do celu

Może zainteresować Cię też: