Papież Franciszek najbardziej lubi poruszać się pieszo. Od samego początku pontyfikatu daje przykład innym duchownym - zrezygnował z wystawnych limuzyn, nie chce nimi jeździć ani po Watykanie, ani w trakcie wyjazdów poza Rzym, a już szczególnie w czasie pielgrzymek. Jeśli już musi jechać autem, to zawsze wybiera skromny model.

Teraz okazuje się, że Ojciec Święty chce by Watykan został pierwszym państwem na świecie wolnym od emisji dwutlenku węgla. Dlatego stawia na odnawialne źródła energii i samochody elektryczne, które mają sukcesywnie zastępować zwykłe modele spalinowe. A pierwszym tego rodzaju autem w Stolicy Apostolskiej będzie opel ampera-e.

Służby prasowe Watykanu donoszą, że to pierwszy z trzech egzemplarzy, jakie przekaże niemiecka marka. Ampera-e potrafi na jednym ładowaniu przejechać ponad 520 km. To rekordowy zasięg.

Dodatkowo Watykan, Opel oraz włoski koncern energetyczny Enel zobowiązały się do opracowania programu na rzecz zrównoważonej mobilności dla tego miasta-państwa.

Można pokusić się o stwierdzenie, że marketingowcy Opla nie mogli wymarzyć sobie lepszego "ambasadora".