Trzykołowy pojazd, którego nadwozie wykonano z włókna węglowego, ma trzy metry długości i waży około 40 kg. - Oczywiście dzięki tak małej wadze potrzeba mniej energii do rozpędzenia auta - powiedział Bartłomiej Ząbek prezes Międzywydziałowego Koła Naukowego "Eco CarPG" Politechniki Gdańskiej, którego członkowie budują pojazd.

W aucie wykorzystano pakiet ogniw paliwowych o łącznej mocy 500 W. Wytwarzają one z wodoru prąd, który następnie zasila silnik Maxon 200 W. - Dzięki wykorzystaniu ogniw pojazd jest bardzo przyjazny dla środowiska - zaznaczył Ząbek.

Jak wyjaśnił, to już kolejna wersja pojazdu wykorzystującego ogniwa wodorowe budowanego przez członków koła - udoskonalona wersja poprzedniego.

Dziś nad pojazdem pracuje kilkanaście osób z różnych wydziałów Politechniki, ale w projekcie brało już udział w sumie około 50 osób. - Koło istnieje od 2012 roku i ekipa zmienia się - w miarę, jak poszczególne roczniki kończą studia, odchodzących zastępują nowi studenci - wyjaśnił Ząbek.

Dodał, że w czasie prac nad pojazdem stworzono m.in. autorski układ odzyskujący energię podczas hamowania. - Przetestowaliśmy też różne rodzaje przekładni i silników do napędu naszego pojazdu i mamy nadzieję, w efekcie tych prac powstał pojazd, który pozwoli nam osiągnąć dobry wynik w konkursie Shell Eco-marathon w Londynie, czyli przejechać jak największą liczbę kilometrów na jak najmniejszej ilości paliwa - powiedział Ząbek.

Wyjaśnił, że nie przeprowadzono dotąd testów, ale według szacunków studentów auto powinno móc pokonać około 300 kilometrów na jednym litrze wodoru.

Adresowany do młodych konstruktorów konkurs Shell Eco-marathon odbędzie się pod koniec maja w Londynie. W rywalizacji biorą udział zespoły ze szkół średnich i uczelni wyższych z całego świata. Przed rokiem w konkursie wystawiono ponad 200 aut. Pojazdy pokonywały wyznaczoną trasę, a jury - na podstawie zużycia paliwa - oceniało ich energetyczną wydajność; w poszczególnych kategoriach zwyciężały drużyny, których pojazdy były w stanie pokonać najdłuższy dystans na ekwiwalencie jednego litra paliwa lub jednej kWh.

Studenci z Politechniki Gdańskiej już trzykrotnie (w latach 2014-2016) brali udział w zawodach. Jak dotąd nie udało im się stanąć na podium, ale mają nadzieję, że udoskonalany z roku na rok pojazd przyniesie im w końcu sukces. - Sam konkurs to świetna okazja do wymiany doświadczeń. Przyjeżdżają ludzie z całego świata i każda ekipa ma jakieś swoje nowatorskie rozwiązania, z którymi można się zapoznawać – zaznaczył Ząbek.

W przyszłości studenci chcą nadal udoskonalać auto, w tym hamownię, która zoptymalizuje napęd oraz elektronikę. Ząbek dodał, że koło szuka też sponsorów, którzy byliby w stanie pomóc studentom w dalszych pracach nad pojazdem, w tym w zakupie niektórych materiałów i części.