Popularyzacja samochodów elektrycznych i rozbudowa sieci punktów do ładowania tego typu pojazdów - to główne założenia Polskiego Programu Elektryfikacji Motoryzacji podpisanego w Centrum Badawczym PAN w Jabłonnie.

Według Ministerstwa Energii, obecnie w Polsce działa 305 stacji do ładowania samochodów elektrycznych. W 2020 r. ma być już ponad 6,5 tys. zwykłych stacji ładowania oraz ponad 300 stacji szybkiego ładowania. Wymaga to inwestycji o wartości nawet do 500 mln zł.

Przy okazji podpisania Polskiego Programu Elektryfikacji Motoryzacji przekazano też pierwszą partię 20 samochodów elektrycznych Nissan Leaf, które wyjadą na ulice Warszawy w ramach taboru Electric Taxi, czyli nowego przewoźnika, korzystającego tylko z elektrycznych aut.

Prezes Electric Taxi Zbigniew Kołodziejczyk zaznaczył, że to właśnie taksówkarze spędzający całe dnie w samochodzie są jedną z najbardziej wymagających grup kierowców. Wysokie przebiegi ich pojazdów w wielu miastach Europy potwierdzają niezawodność i funkcjonalność samochodów elektrycznych Nissana.

Stołeczna firma postawiła na model Leaf z akumulatorem o pojemności 30 kWh, zapewniający zasięg do 250 km na jednym ładowaniu. W standardowym wyposażeniu samochód skrywa między innymi automatyczną klimatyzację, podgrzewane przednie i tylne siedzenia, podgrzewaną, pokrytą skórą kierownicę, przednie i tylne szyby sterowane elektrycznie, a także komputer pokładowy ze wskaźnikiem Eco, pozwalający na śledzenie postępów w ekologicznej jeździe. Nissan twierdzi, że przejechanie 100 km kosztuje około 9 zł.

Leaf to najczęściej kupowany model elektryczny na świecie - sprzedano już ponad 250 tys. egz. Nissany na prąd przejechały łącznie ponad 3 miliardy kilometrów, co daje 2‑krotną odległość od Ziemi do Saturna. Tym samym użytkownicy Nissanów Leaf zapobiegli emisji ok. 500 tys. ton CO2 do atmosfery.