Opel insignia grand sport i insignia sports tourer - nowa limuzyna i nowe kombi. Oba nadwozia można już zamawiać w Polsce.

Uroda? Insignia grand sport teraz jest slim fit. Lekki styl ciasno opinający sylwetkę auta podąża śladem astry produkowanej w gliwickiej fabryce GM. Także kombi, czyli insignia sports tourer mimo nieznacznie dłuższego nadwozia (4986 mm) w porównaniu do poprzedniej insigni z plecakiem prezentuje się znacznie zgrabniej. Nowa insignia ST pełnymi garściami czerpie ze sportowej sylwetki modelu monza concept (CZYTAJ WIĘCEJ>>) i może być określana jako jedno z najładniejszych kombi na rynku.

Ludzie z Opla tłumaczą, że ten trik to zasługa zupełnie nowej platformy (zwiększony rozstaw kół i osi - odpowiednio o 11 mm i 92 mm do 2829 mm) oraz pozbycia się zbędnych kilogramów. Efekt? Nowa insignia grand sport waży nawet o 175 kg mniej niż dotychczasowy sedan, a kombi sports tourer jest lżejsze nawet o 200 kg.

Opel insignia grand sport mierzy 4897 mm długości, czyli o 55 mm więcej niż dotychczas (skoda superb jest krótsza - od początku do końca ma 4861 mm). Szerokość zwiększono o 7 mm, a z wysokości ujęto aż 29 mm. W procesie odchudzania ogromną rolę odegrała zupełnie nowa platforma. Zaś sama karoseria straciła na masie ok. 60 kg.

Więcej miejsca dla ludzi i bagażu

We wnętrzu nowa insignia jest powściągliwa - deska rozdzielcza, która otacza kierowcę zdaje się być łatwa w obsłudze. Większość poleceń dla systemów pokładowych można wydawać przez pokaźny ekran dotykowy. Szofer siedzi o 3 cm niżej nad asfaltem, więc należy oczekiwać lepszych wrażeń z jazdy niż w poprzedniku. Fotele z certyfikatem AGR (akcji na rzecz zdrowych pleców), mogą mieć wentylację, masaż i pamięć ustawień oraz regulację bocznych segmentów dla lepszego podparcia. Przestrzeń nad głową zwiększono o 31 mm, ilość miejsca na wysokości ramion o 25 mm, a przestrzeń na poziomie bioder o 27 mm.

Bagażnik nowej limuzyny oferuje 490 l pojemności. Po złożeniu kanapy możliwości transportowe rosną do 1450 l. Kufer insigni ST jest pojemniejszy o 100 litrów w porównaniu do poprzedniej generacji i powinien mieścić 1640 l bagaży. Luk bagażowy jest też dłuższy o 97 mm - po złożeniu tylnych siedzeń mierzy 2005 mm. Tylna kanapa nowego Opla może być składana w proporcji 40/20/40. W unieruchomieniu przewożonego bagażu pomagają opcjonalne akcesoria FlexOrganizer, takie jak boczne relingi, siatki dzielące przestrzeń i różne gadżety mocujące.

Jakie silniki?

Ofertę silników do nowego wcielenia modelu insignia otwiera niedawno zaprojektowany silnik benzynowy 1.5 turbo dostępny w dwóch wersjach mocy. Podstawowy wariant ma moc 140 KM (producent obiecuje zużycie paliwa: 7,3 l/100 km w cyklu miejskim; 4,7 l/100 km poza miastem; 5,7 l/100 km w cyklu mieszanym). Dobrą elastyczność zapowiada imponujący moment obrotowy rzędu 250 Nm między 2000 a 4100 obr./min.

Mocniejsza wersja 1.5 to 165 KM (spalanie: 7,0 l/100 km w cyklu miejskim; 4,9 l/100 km poza miastem; 5,7 l/100 km w cyklu mieszanym). Inżynierowie Opla uważają, że właśnie ta ostatnia odmiana będzie najczęściej wybieranym napędem benzynowym.

Silnik 1.5 l - wykonany w całości z aluminium, z bezpośrednim wtryskiem i turbodoładowaniem, ma największą pojemność skokową pośród wszystkich trzy- i czterocylindrowych silników benzynowych marki Opel.

Prawdziwą atrakcją może być turbobenzynowy silnik 2.0/260 KM. Wrażenie robi 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego między 3000 a 4000 obr./min (obiecane zużycie paliwa: 11,5 l/100 km w cyklu miejskim; 7,0 l/100 km poza miastem; 8,6 l/100 km w cyklu mieszanym). Najmocniejsza jednostka współpracuje z nowym 8-biegowym automatem i układem 4x4. Tu Opel wykorzystał sprytny napęd na obie osie z blokadą tylnego mechanizmu różnicowego, wyposażoną w dwa elektrohydrauliczne sprzęgła. W efekcie na każde z tylnych kół może trafić inny moment obrotowy, co poprawi atrakcję i prowadzenie auta.

Ofertę napędów dopełnia nowa 6-biegowa przekładnia manualna przeznaczona do silników Diesla 1.6 o mocy 110 KM (spalanie: 4,6 l/100 km w cyklu miejskim; 3,6 l/100 km poza miastem; 4,0 l/100 km w cyklu mieszanym) oraz 136 KM (5,1 l/100 km w cyklu miejskim; 3,9 l/100 km poza miastem; 4,3 l/100 km w cyklu mieszanym).

Ponadto Opel postawi przed kierowcami turbodiesla 2.0/170 KM (apetyt na paliwo: 6,7 l/100 km w cyklu miejskim; 4,3 l/100 km poza miastem; 5,2 l/100 km w cyklu mieszanym).

Wyposażenie seryjne?

Wyposażenie najtańszej odmiany obejmuje m.in. dwustrefową klimatyzację automatyczną, światła dzienne i tylne w technologii LED, pełną "elektrykę", system multimedialny z 7-calowym ekranem dotykowym, Bluetooth i USB, tempomat oraz system Opel OnStar.

Wśród układów wspomagania kierowcy mamy system ostrzegania przed kolizją z funkcją wykrywania pieszych, automatyczne hamowanie awaryjne, system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, asystenta pasa ruchu z funkcją automatycznej korekty toru jazdy oraz monitorowanie odległości od poprzedzającego pojazdu. Nowa insignia w obu nadwoziach jest wyposażona w aktywną, aluminiową maskę, która w przypadku kolizji z człowiekiem w ciągu milisekund unosi się, aby zwiększyć odległość od twardych elementów ukrytych pod spodem. W ten sposób ograniczając ryzyko poważnych urazów ciała i głowy.

Lista poza obowiązkowymi multimediami i rozwiązaniami zapewniającymi łączność z internetem obejmuje też rozbudowany system oświetleniowy IntelliLux LED Matrix. Zastosowano w nim 32 moduły LED, które pozwalają na jazdę z włączonymi światłami drogowymi nawet wtedy, gdy z naprzeciwka zbliża się inny pojazd (system automatycznie kształtuje snop światła, by nie oślepiać innych kierowców). Układ potrafi oświetlać drogą na 400 m przed autem. Wśród pomocników kierowcy jest też wyświetlacz head-up, który na szybie pokazuje informacje o prędkości, znakach drogowych, ustawieniach ogranicznika prędkości i wskazówki z nawigacji.

Ceny? Tanio nie jest, ale są auta droższe

W Polsce opel insignia grand sport z silnikiem 1.5 turbo/140 KM w najtańszej wersji Enjoy kosztuje od 99 900 zł. Cena kombi Sports Tourer to 103 900 zł.

Największy rywal, czyli volkswagen passat z podstawowym silnikiem 1.4/125 KM kosztuje od 94 190 zł. Odmiana z jednostką 1.4/150 KM, która może równać się osiągami z nową insignią to 101 890 zł.

Opel Exclusive, czyli hulaj dusza

Wraz z nową insignią w dwóch odmianach nadwoziowych w Genewie na początku marca zaprezentowane zostaną nowe usługi OnStar oraz nowy program Opel Exclusive. Ten ostatni pozwoli wybierać z nieskończonej palety lakierów. Jeżeli ktoś zechce dopasować kolor samochodu do ulubionego krawata albo oczu, zespół Opel Exclusive spełni to życzenie. Poza tym można będzie wybrać także jedną z trzech wersji wykończenia powłoki lakierniczej. Stosowana przez Opla mieszanka umożliwia nałożenie trzywarstwowej powłoki lakierniczej, charakteryzującej się wyjątkową intensywnością i jednolitością.

Powłoka metalizowana odbija z kolei więcej światła, podkreślając połysk nadwozia. A w lakierze perłowym zatopiono drobne kryształy, które mają dać niesamowity blask. Oferta Opel Exclusive będzie rozszerzana o dalsze możliwości personalizacji, takie jak skórzana tapicerka, obręcze kół oraz inne elementy stylistyczne.