Nie milkną echa komentarzy po wypadku premier Szydło w Oświęcimiu. I wygląda na to, że zwykli kierowcy stali się bardziej czujni na przejazdy pojazdów uprzywilejowanych. Jeden z internautów nagrał kolumnę BOR na trasie S1 w okolicy Żywca. Wyprzedziły go dwa BMW z limuzyną audi w środku. Inne auta na ich widok musiały zjechać na pobocze.

Czy nagrana kolumna jechała prawidłowo? Pewien obraz może dać analiza Jerzego Dziewulskiego, który komentując dla dziennik.pl wypadek premier Szydło, powiedział: Ten fiat seicento nie powinien był w ogóle być dopuszczony do samochodu premier Szydło. Auta ochrony jeżdżą zawsze "na zderzaku" - to jest podstawowa technika wszystkich służb na świecie. Jazda na zderzaku, czyli jeden za drugim, z minimalnymi odstępami, uniemożliwia właśnie wcięcie się w kolumnę ochronną. Gdyby oni jechali bardzo blisko, facet by tym fiatem nie wjechał w szyk. CZYTAJ WIĘCEJ>>

Oglądając przejazd kolumny rządowej nagranej kamerą samochodową na trasie S1, można się zastanawiać, czy na pewno jechała w myśl sztuki "jazdy na zderzaku"...

Jak wygląda pojazd uprzywilejowany?

W myśl Prawa o ruchu drogowym pojazd uprzywilejowany, to taki, który jedzie, wysyłając sygnały świetlne "w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie", jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi.

Określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego.

Wówczas wszystkie pojazdy poruszające się pomiędzy nimi, nawet jeżeli nie wysyłają żadnych sygnałów, uważa się za uprzywilejowane. Przepisy zabraniają również wjeżdżania między znajdujące się w kolumnie pojazdy.

Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy uczestniczy: w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych; w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona.

Oznacza, to że kierującego takim pojazdem nie obowiązują np. ograniczenia prędkości, mogą jechać pod prąd, wyprzedzać tam, gdzie jest zakaz dla wszystkich pojazdów, czy wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Z drogi śledzie, BOR jedzie?

W myśl przepisów przypominanych przez policję uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się. Obowiązek ułatwienia przejazdu dotyczy także pieszych znajdujących się na drodze.

A jeśli jest korek? Wówczas kierowcy powinni zjechać na bok - na pobocze, czy pas zieleni, żeby zrobić miejsce dla pojazdu uprzywilejowanego, a gdy pojazd jest w ruchu - zmienić pas. Piesi - nawet jeżeli maja zielone światło lub już znajdują się na przejściu dla pieszych - powinni powstrzymać się od przejścia na drugą stronę ulicy.

Warto pamiętać, że obszarze zabudowanym jest zakaz wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego.