Kia szykuje się do salonu samochodowego w Detroit. To właśnie tam w styczniu 2017 roku zadebiutuje zupełnie nowy model ukryty jeszcze pod nazwą CK (fabryczny kod modelowy), który jest efektem przekucia kształtów prototypowego GT pokazanego pierwszy raz w 2011 roku we Frankfurcie.

Po ponad 5 latach prac Kia obwieściła, że samochód jest gotowy do produkcji. Na dowód koncern publikuje filmy z testów najmłodszego dziecka. Jeśli chodzi o wygląd to można spodziewać się aparycji przypominającej audi A7 sportback.

Wiadomo, że próby torowe przeprowadzono w centrum koreańskiej marki w Namyang. Samochód testowano także w Niemczech, na torze Nurburgring.

Inżynierowie zdradzili, że auto jest skonstruowane tak jak Bóg przykazał - tylne koła napędzają, a przednie skręcają. Zestaw planowanych silników pozostaje tajemnicą.

Po obejrzeniu wideo można jednak dojść do wniosku, że mocy nie zabraknie - nowa Kia ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 5,1 sekundy, a prędkość maksymalna zbliży się do 250 km/h. Inżynierowie zapowiadają, że będzie to najszybsze auto w historii tej marki.

Nowy model będzie produkowany w Korei. W Polsce zadebiutuje w czwartym kwartale 2017 roku - powiedziała dziennik.pl Monika Krzesak z Kia Motors Polska.

Debiut nowego modelu Kia zbiega się w czasie z 10. rocznicą rozpoczęcia produkcji w Europie.

Od 7 grudnia 2006, dnia oficjalnego początku europejskiej produkcji seryjnej, z linii montażowych słowackiej fabryki w mieście Żylina zjechało już ponad 2,5 mln pojazdów oraz 3,8 mln jednostek napędowych.

Kia Motors zainwestowała na Słowacji już ponad 1,7 mld euro, tworząc co najmniej 20 tys. nowych miejsc pracy w samym zakładzie produkcyjnym i wśród 40 najważniejszych dostawców. Kolejne inwestycje przewidziane na 2017 rok będą kosztować kolejne 170 mln euro.

W ciągu ostatnich 10 lat najpopularniejszym modelem fabryki Kia w Żylinie był cee’d z 45-procentowym udziałem w produkcji ogólnej - przed SUV-em sportage, aktualnym bestsellerem Kia w Europie. Czarny, biały i srebrny to najczęściej wybierane przez kierowców europejskich kolory lakieru nadwozia.

Z fabryki w Żylinie wyjeżdżają codziennie dwa pełne pociągi oraz 90 naczep samochodowych z ładunkiem 1400 aut. Około 95 proc. produkcji trafia na eksport.

Począwszy od roku 2006 najwięcej pojazdów trafiało do Rosji (18 proc.), Wielkiej Brytanii (21 proc.), Niemiec (9 proc.), Hiszpanii (6 proc.) oraz Włoch (6 proc.). Zakład Żylina wyprodukował ponadto całą serię pojazdów flotowych m.in. dla polskiej i słowackiej policji.