Tabloid donosi, że do dyspozycji posłów są 64 limuzyny. Lista obejmuje takie marki, jak Fiat, Ford, Mercedes, Opel, Peugeot i Toyota. - A na sejmową flotę Kuchciński nie żałuje! Miesięczne utrzymanie tylko jednego auta to aż 1000 zł! - wylicza "Super Express".

Bulwarówka zauważa, że sam marszałek Marek Kuchciński jeździ limuzyną, którą wożą go funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. A polityk PiS może z niej korzystać 24 godziny na dobę.

Gazeta zauważa, że dwa miesiące temu na siedem aut Sejm wydał 820 tys. zł. - Także na utrzymanie samochodów Kuchciński nie żałuje kasy. Tylko w miesiąc na ten cel idzie w sumie około 64 tys. zł - twierdzi SE.

Biuro prasowe Sejmu wylicza, że na miesięczny koszt utrzymania samochodu składają się między innymi przeglądy, naprawy, garażowanie i ubezpieczenie.

Inna sprawa, że "Super Express" chyba zapomniał o tym, jak dwa lata temu przy pomocy posła PiS piętnował Radosława Sikorskiego, ówczesnego marszałka Sejmu za decyzję o zakupie nowych samochodów na potrzeby parlamentarzystów. (CZYTAJ WIĘCEJ na ten temat>>)