Włocławek potrafi zaskoczyć nocą. - Przed godziną 21.00 przy ul. Kapitulnej został ujawniony, stojący na pasie jezdni samochód marki Lamborghini. W aucie nikogo nie było. Pojazd nie był uszkodzony - powiedziała dziennik.pl nadkom. Małgorzata Marczak, oficer prasowy włocławskiej policji.

Jakim cudem lambo warte na rynku ponad 1,5 mln zł znalazło się samotnie na środku jezdni? - Po sprawdzeniu okazało się, że samochód figuruje zarejestrowany jako utracony na terenie Niemiec - wyjaśniła rzeczniczka dodała, że policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia i nikogo jeszcze nie zatrzymano.

Być może złodziejom skończyło się paliwo lub coś ich wystraszyło, że musieli salwować się ucieczką...

Lamborghini aventador swoją nazwę zawdzięcza hiszpańskiemu bykowi, który w październiku 1993 roku wziął udział w korridzie na Saragossa Arena i zdobył Trofeo de la Pena La Madronera za wyjątkową odwagę w walce z torreadorem. Sercem auta jest 700-konny 12-cylindrowy silnik o pojemności 6,5 l. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 2,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 350 km/h.