TOMASZ SEWASTIANOWICZ: Po co komu taki samochód?

ROMAN KADLER: Widzimy ogromną lukę na rynku pojazdów superluksusowych. Limuzyny marek Rolls-Royce czy Bentley, o ile w Polsce wciąż uznawane są za synonim luksusu z najwyższej półki, w krajach takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Chiny są chlebem powszednim. Wystarczy na sekundę postawić się na miejscu miliardera, który od swojego pojazdu, poza świetnym wyposażeniem, oczekuje przede wszystkim jego absolutnej wyjątkowości i możliwości dopasowania do własnych wymagań. Standardowy Rolls-Royce nie jest dla takiego człowieka żadnym wyborem. Nawet jeśli pokryje jego karoserię złotem, spotka wiele podobnych na ulicach Dubaju czy Szanghaju.

I Varsovia krezusowi z Chin, czy szejkowi arabskiemu ma to zapewnić? W czym ma być lepsza od obecnie oferowanych limuzyn?

Najważniejsze cechy, odróżniające ją od nawet najdroższych i najbardziej ekskluzywnych limuzyn, możemy opisać w trzech punktach: innowacyjne wyposażenie i budowa wnętrza, rozbudowana możliwość dopasowania auta do klienta oraz bardzo niski nakład produkcyjny - maksymalnie 50 sztuk rocznie.

Wnętrze Varsovii cechuje się szeregiem elementów wyposażenia i systemów, które same w sobie, o ile istnieją już na rynku, nie znalazły zastosowania w żadnym dotychczasowym pojeździe. Mowa tu chociażby o bardzo rozbudowanym systemie mobilnego biura z pokaźnymi wyświetlaczami o łącznej przekątnej 38 cali. Lista zawiera też system spa, który dostosowuje ustawienia fotela, temperatury, oświetlenia czy muzykę automatycznie w zależności od nastroju pasażera. Dodatkowo rezygnujemy z fotela przedniego pasażera, dając ogromną przestrzeń jednemu z pasażerów tylnego przedziału.

Całe wnętrze wykonane jest z najwyższej jakości naturalnych materiałów - drewna, skóry, aluminium, srebra czy skał mineralnych. Żaden element w środku pojazdu nie jest wykonany z tworzyw sztucznych, co nie tylko zwiększa komfort pasażerów, ale również zmniejsza uciążliwość pojazdu dla środowiska, zarówno podczas jego budowy, jak i utylizacji. Niezmiernie ważnym aspektem jest zdrowie, dlatego części mające najwięcej styczności z dłońmi pasażerów wykonane są z materiałów antyseptycznych, minimalizując rozwój bakterii i mikroorganizmów. Dodatkowo, materiały najbardziej narażone na zabrudzenie, takie jak wykładzina czy powierzchnie skórzane, posiadają własności hydrofobowe, uniemożliwiające osadzanie się brudu.

Drugi punkt oznacza możliwość bardzo szerokiego wpływu klienta na kształt, wyposażenie i wykończenie pojazdu - z zasady otwarci jesteśmy na praktycznie każde życzenie, jedynym ograniczeniem zdaje się tu być zasobność jego portfela i możliwości techniczne.

Pierwsza i druga zaleta wynika niejako z trzeciej, bowiem niski nakład produkcyjny i fakt opracowania auta od postaw daje nam możliwości, jakich nie mają obecni producenci aut luksusowych, a użytkownikowi zapewnia poczucie absolutnego indywidualizmu i wyjątkowości.

Dlaczego Varsovia, a nie Warszawa?

Nazwa odnosi się bezpośrednio do stolicy naszego kraju. Chcemy, bez banalnie patriotycznych uniesień, podkreślić rodowód pojazdu, zwłaszcza, że zarówno idea jak i projekt powstał w jednej z podwarszawskich miejscowości - studiu projektowym Kadler w Radzyminie. Spory odsetek klientów pochodzić będzie zza granicy, tym bardziej zależy nam na budowaniu skojarzenia Polski i jej stolicy z absolutnie najwyższą jakością estetyki i wykonania.

Wbrew pozorom, nasz samochód nie nawiązuje w żadnym stopniu do legendarnej Warszawy jako pojazdu. Varsovia, jako łacińska odmiana Warszawy, zapewni nieodłączne skojarzenia projektu z krajem jego pochodzenia. Głównym symbolem auta została Sawa, legendarna syrena widniejąca na herbie stolicy Polski - znalazła ona swoje odbicie w statuetce na masce pojazdu, a łuski z jej ogona są widoczne w postaci charakterystycznych przetłoczeń na zewnątrz, jak i w środku auta.

Pan jest szefem, a kto jeszcze pracuje na realizacją projektu Varsovia?

W projekt zaangażowanych jest łącznie, mniej lub bardziej bezpośrednio, kilkadziesiąt osób. Część z nich to nasi podwykonawcy i ich pracownicy, gdzie każdy ma swój udział, a więc łączna ilość jest dość trudna do oszacowania. Nad projektem pracowało łącznie czterech projektantów doświadczonych w branży transportu i wzornictwa przemysłowego, część biznesową nadzoruje dwoje przedsiębiorców, kwestie techniczne i inżynieryjne realizuje podwykonawca wraz ze swoim zespołem. Nad sprawami medialnym czuwa jeden z najbardziej wpływowych polskich dziennikarzy motoryzacyjnych. Mamy również otwarte ścieżki współpracy z dwiema wysokiej rangi uczelniami technicznymi w Polsce.

Wymiary auta?

Długość 510 cm, szerokość 195 cm, wysokość około 145 cm. Wymiary w przybliżeniu +/- 10 cm, jako że proces projektowy jest wciąż częściowo otwarty i pewne szczegóły mogą ulec zmianie.

Rodzaj napędu?

Varsovia posiada hybrydowy napęd o szeregowej konfiguracji, co oznacza, ze napęd na oś (tylną) przekazywany jest przez silnik elektryczny, natomiast na pokładzie pojazdu, w części przedniej, znajduje się dodatkowo niewielka jednostka spalinowa. W odróżnieniu od klasycznych hybryd, nie napędza ona osi, służy jako agregat do ładowania akumulatorów w przypadku ich rozładowania. Gwarantuje to możliwość w pełni ekologicznej jazdy na co dzień, połączonej z ładowaniem prądu z gniazdka, oraz nielimitowany zasięg, dzięki możliwości jego wydłużenia za pomocą paliwa konwencjonalnego. Całkowity zasięg elektryczny pojazdu wyniesie ok. 350 km, a każdorazowe zatankowanie paliwem konwencjonalnym powiększy go o kolejne 500 km. Tym samym łączny zasięg pojazdu przy pełnym akumulatorze i zbiorniku paliwa wyniesie ok. 850 km.

Osiągi?

Spełnienie opisywanych założeń technicznych wymaga maksymalnej redukcji wagi samochodu. Całe poszycie karoserii oraz część elementów konstrukcyjnych wykonane zostaną z materiałów kompozytowych, a w celu zapewnienia jak najniższego negatywnego wpływu na środowisko będą to kompozyty oparte na naturalnych, biodegradowalnych włóknach. Przewidywana masa pojazdu wyniesie niewiele powyżej 2000 kg. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h spadnie poniżej 5 sekund, a prędkość maksymalna znacznie przekroczy 200 km/h.

Napęd 4x4? Myśleliście o opancerzeniu?

Kwestia napędu 4x4 nie jest wykluczona, w fazie koncepcyjnej eliminujemy napęd 4x4 ze względu na spory wzrost masy pojazdu ale nasza baza techniczna umożliwi wprowadzenie takiego rozwiązania w postaci dodatkowego silnika elektrycznego na przedniej osi. Co do opancerzenia, w razie konieczności będzie możliwość zamówienia opancerzenia pojazdu praktycznie w każdej konfiguracji tak by np. Varsovia służyła jako pojazd reprezentacyjny i do ochrony prezydenta RP.

Platforma jest najdroższym elementem samochodu - kto miałby być jej "dawcą" i innych podzespołów, np. układu napędowego?

Budując Varsovię, korzystamy z wielu gotowych podzespołów, lecz nie całych układów. Takie elementy, jak silnik spalinowy czy elektryczny, część elementów zawieszenia, układu kierowniczego czy hamulcowego nabywamy w całości jako gotowe elementy. Jednak samą platformę i poszczególne jej układy projektujemy i wykonujemy indywidualnie pod kątem naszego pojazdu. Należy pamiętać, że Varsovia nie jest autem wieloseryjnym a jej platforma techniczna nie będzie dzielona przez wiele modeli, jak to ma miejsce w autach dużych koncernów, w takim wypadku jej opracowanie jest dużo mniej kosztowne i skomplikowane.

Na jakim etapie są prace?

Obecnie rozpoczynamy prace nad konstrukcją modelu w skali 1:1. Jako pierwszy powstanie model stylistyczny, nie posiadający napędu, Taki prototyp, tzw. show-car, zostanie zaprezentowany najprawdopodobniej w 2017 roku na jednej z najważniejszych wystaw międzynarodowych. Równolegle tworzony będzie prototyp z funkcjonalną jednostką napędową, który po odpowiedniej konfiguracji i testach stanie się bazą do wprowadzenia modelu produkcyjnego.

Kiedy Varsovia wyjedzie na polskie drogi?

Z zasady nie chcemy operować konkretnymi datami, gdyż stopień zaawansowania technicznego projektu oraz ryzyka występujące przy jego konstrukcji mogą wygenerować nieprzewidziane opóźnienia. Nie zależy nam na pośpiechu, ale na tym, żeby projekt spełniał wszystkie założenia jakie sobie postawiliśmy. Ale według opisanych w naszym biznesplanie założeń chcemy w roku 2018 posiadać funkcjonalny model, umożliwiający przygotowanie produkcji.

Cena?

W kwestii ceny Varsovia również wykracza poza pewne rynkowe schematy. Jako że z założenia każdy egzemplarz pojazdu dopasowany będzie bezpośrednio do klienta i jego wymagań, nie możliwe jest ustalenie jednej konkretnej ceny modelu. Jedno jest pewne - naszych docelowych klientów cena na pewno nie odstraszy od kupna Varsovii.

Czy odnotowaliście już zainteresowanie - chęć kupna?

Przeprowadziliśmy dość szerokie badania pod kątem potencjalnych klientów, które zakończyły się wyraźnym zainteresowaniem kupna tego typu pojazdu.

Ile pieniędzy zainwestowano do tej pory?

To oczywiście tajemnica biznesowa, której nie mogę na tym etapie zdradzić. Mogę jedynie zagwarantować, że są to kwoty zapewniające sprawne funkcjonowanie procesu projektowego na odpowiednim poziomie.

Skąd pozyskacie lub zamierzacie pozyskać środki na sfinansowanie projektu do końca? Czy zostały już zawarte konkretne umowy w tej kwestii?

Dotychczasowy rozwój projektu finansowany jest ze środków udziałowców i nadal będzie to podstawowe źródło finansowania. Prowadzimy rozmowy z dodatkowymi partnerami biznesowymi zainteresowanymi udziałem w projekcie.

Gdzie Varsovia miałby być produkowana?

Produkcja pojazdu nigdy nie odbywa się w jednym miejscu - samochód jest składową tysięcy części od różnych podwykonawców. Za wcześnie by mówić o konkretnych miejscowościach. Z dużą dozą prawdopodobieństwa montaż odbywać się będzie w okolicach Warszawy, natomiast podzespoły techniczne budowane będą w jednej z podpoznańskich miejscowości - tyle mogę na tym etapie zdradzić. Pewne jest że absolutna większość prac związana z produkcją Varsovii wykonywana będzie w Polsce.

A w jaki sposób planujecie sprzedawać swoją limuzynę?

Co do sprzedaży naturalnie odbywać się ona będzie przez salony, choć słowo salon niezbyt pasuje do naszego auta. Sieć sprzedaży Varsovii przypominać będzie raczej ekskluzywne showroomy, w których klienci będą mogli zaznać podobnego poziomu ekskluzywności, jak w samym pojeździe. Ich ilość, podobnie jak produkcja samochodu, będzie bardzo ściśle ograniczona, do zaledwie kilku lokalizacji na całym świecie.

Varsovia to szansa na odrodzenie polskiej motoryzacji?

Szeroko rozumiane odrodzenie motoryzacji w postaci opracowania i uruchomienia masowej produkcji nowo opracowanego pojazdu, do tego w przystępnej dla każdego Polaka cenie, jest w warunkach polskiej gospodarki, czy gospodarki wolnorynkowej w ogóle, praktycznie niemożliwe. Wymagałoby to wielomiliardowych nakładów finansowych oraz zgromadzenia kapitału ludzkiego, którego w naszym kraju po prostu nie ma. Na takie eksperymenty mogą pozwolić sobie jedynie multimiliarderzy pokroju Elona Muska, twórcy firmy Tesla, którzy są w stanie ponieść ryzyko utraty wielu miliardów dolarów w zamian za spełnianie swoich - jakże słusznych - wizji i pasji. Dlatego, nie deprecjonując nikogo, ciężko nam uwierzyć we wskrzeszenie polskich legend i wdrożenie ich do wieloseryjnej produkcji, choć szczerze im tego życzymy.

Pytanie, czy uruchomienie małej serii pojazdu, ale jakże ekskluzywnego i cenionego w świecie, mieści się w ramach odrodzenia polskiej motoryzacji? Osobiście uważam, że Varsovia jest na pewno szansą na odrodzenie, jeśli nie narodzenie, asocjacji polskiej motoryzacji z jakością, luksusem i ekskluzywnością. I właśnie na takim wizerunku i postrzeganiu naszego kraju w świecie najbardziej nam zależy.

psav