W ciągu ostatnich 10 lat Koreańczykom udało się nadrobić (przeskoczyć?) 30-35 lat opóźnień wobec producentów z Europy. Japończyków już dawno zostawili za sobą. Czy nowa kia rio to kolejny dowód sprytu azjatyckiego giganta?

Ujawniona właśnie rio czwartej generacji to wspólne dzieło inżynierów pracujących w Niemczech i Kalifornii. Nie zabrakło też pomocnej dłoni z centralnego biura projektowego w koreańskim Namyang. Efekt? Gra prostych linii i gładkich powierzchni upodabnia rio do debiutujących na polskim rynku optimy i hybrydowej niro. Dłuższa maska wysmukla całe nadwozie, a charakterystyczny dla marki "tygrysi nos" węszy nad asfaltem. Sportowej iskry dodaje ostro pochylony i szeroki słupek C. Zintegrowane, dwufunkcyjne soczewkowe lampy główne - węższe i ciekawsze w formie niż poprzednio podkreśla nowa listwa świetlna LED, zbliżona kształtem do litery "U".

Kia werbując niemieckiego stylistę koncernu VW Petera Shreyera czuła pismo nosem - dziś auta południowokoreańskiej marki należą do najciekawszych na rynku.

We wnętrzu układ kokpitu także przypomina ten już stosowany w optimie. Najwidoczniej konstruktorzy na wzór Audi uznali, że im mniej przycisków, czy pokręteł tym lepiej. Co więcej, jeśli projektanci rio byli konsekwentni i poszli śladem największej limuzyny, to koreańska nowość pod względem jakości wykonania zaskoczy kierowców i… konkurencję.

Deska rozdzielcza odchylona jest ku kierowcy, a jej centrum zajmuje nowy system multimedialny z ekranem dotykowym wysokiej rozdzielczości. Za pomocą monitorka można obsługiwać systemy audio, nawigacji i łączności ze światem.

Długość ujawnionego rio urosła o 15 mm w porównaniu do wcześniejszej konstrukcji - teraz nowy model od początku do końca mierzy 4065 mm. Po 5 mm dodano w szerokości (1725 mm) i tyle samo zabrano z wysokości (1450 mm) dzięki czemu auto ma prezentować się bardziej zadziornie.

Kia daje więcej nowego rio

Rozstaw osi zwiększono o 10 mm do 2850 mm. W efekcie samochód zaoferuje pasażerom więcej miejsca na pokładzie. To dobra wiadomość, bo już trzecie wcielenie koreańskiego auta było lepsze od rywali jeśli chodzi o przestronność.

Na pokładzie producent obiecuje wyposażenie znane z droższych i większych samochodów - nie zabraknie systemów dbających o bezpieczeństwo oraz bajerów ze świata multimediów i łączności internetowej.

Także jakość prowadzenia ma być na znacznie wyższym poziomie. Czyżby i w przypadku nowego rio w te sprawy był zamieszany legendarny Albert Biermann, niegdyś odpowiedzialny za sportowe modele BMW z serii M? Przypominamy, że niemiecki inżynier pracował już nad zawieszeniem i układem kierowniczym nowej optimy kombi.

Całkowicie nowa kia rio zadebiutuje już 29 września, podczas salonu samochodowego w Paryżu. Produkcja czwartej generacji ruszy pod koniec 2016 roku. Pierwsze egzemplarze trafią do Polski pod koniec pierwszego kwartału 2017.

Kia rio to bestseller koreańskiego producenta - tylko w 2015 na całym świecie do kierowców trafiło ponad 473 tys. sztuk tego auta. W Polsce rio zajmuje 3. miejsce i z wynikiem 3377 sprzedanych egzemplarzy w minionym roku stanęła na podium obok cee’da i numeru jeden nad Wisłą - sportage.