Czesi nie wytrzymali ciśnienia i musieli pochwalić się swoim dziełem? Na chwilę przed oficjalną premierą w Berlinie ujawnili wygląd wnętrza, którym przywita kierowców nowa skoda kodiaq. Niemieckie media są zaskoczone jakością materiałów i dokładnością wykonania - ich zdaniem pod tym względem SUV naszych południowych sąsiadów może rywalizować z Audi.

O dobre samopoczucie na pokładzie nowej skody kodiaq ma zadbać ok. 30 sprytnych rozwiązań i… podgrzewana kierownica.

Nowa skoda kodiaq w rodzinie czeskiej marki stanie nad yeti, a to oznacza większe rozmiary i więcej miejsca w kabinie. Technicznie samochód jest bliźniaczą konstrukcją do najnowszej generacji volkswagena tiguana. Czesi jednak przekuli niemiecką technikę na swój sposób. Kodiaq jest o 20 cm dłuższy od tiguana i mierzy 4,7 m. Większe rozmiary odczują podróżni - najmłodszy SUV Skody zaoferuje w środku więcej miejsca niż wszystkie VW. Nowy model to również pierwsze auto tej marki wyposażone w siedem miejsc - dodatkowe dwa fotele w trzecim rzędzie zamontują na życzenie.

Wariant pięcioosobowy skrywa bagażnik o pojemności 720 litrów. Po złożeniu siedzeń kufer urośnie do 2065 litrów - w ocenie konstruktorów to największa wartość w klasie kompaktowych SUV. Z tyłu przestrzeni na nogi jest niemal tyle co skodzie superb.

Tylne siedzenia dają się przesuwać do tyłu i do przodu, a ich oparcie pochylać pod różnym kątem. Pasażerowie drugiego rzędu będą mogli spać spokojnie dzięki specjalnie opracowanym zagłówkom - na czym polega ta rewelacja Skoda nie ujawnia.

Na pokładzie nie zabraknie nowinek technologicznych - pod tym względem kodiaq ma wprowadzić Skodę na czoło klasy SUV. Najbardziej zaawansowane systemy columbus i amundsen zmienią czeskie auto w hotspot na kołach, pozwalając podłączyć bezprzewodowo do internetu smartfony i tablety. Dodatkowo, ten pierwszy będzie mógł być wyposażony także w moduł LTE z najszybszą obecnie dostępną technologią przepływu danych. A już podstawowy system multimedialny pozwoli na sparowanie ze smartfonem. Phonebox z indukcyjnym ładowaniem z kolei podłączy telefon do anteny dachowej samochodu dla wzmocnienia jego sygnału.

Skoda wyposaży kodiaqa także w rozwiązania zapewniają pomoc w przypadku usterki bądź wypadku. Awaryjny przycisk eCall, który będzie wymagany we wszystkich samochodach sprzedawanych w Unii Europejskiej począwszy od 2018 roku, do czeskiego SUV-a trafi od początku sprzedaży.

Skąd moc? Kierowcy dostaną do wyboru trzy silniki benzynowe TSI (od 125 KM do 180 KM w przypadku 2.0 TSI) i dwa turbodiesle TDI (150 oraz 190 KM). Kodiaq z najsłabszymi jednostkami będzie miał napęd na przód. Pozostałe warianty wyłącznie układ 4x4.

Cena? Niemiecka prasa donosi, że nowa skoda kodiaq w podstawowej wersji ma kosztować ok. 25 tys. euro (po przeliczeniu od ok. 100 tys. zł). W Polsce kodiaq będzie sprzedawany na początku 2017 roku. Dla porównania nowy tiguan w najtańszej wersji z benzynowym silnikiem 1.4/125 KM został wyceniony na 98 tys. zł.

Wygląd nadwozia skody kodiaq pozostaje tajemnicą - Czesi ujawnili jedynie kilka fotografii przedstawiających szczegóły niektórych elementów karoserii. Auto poznamy do końca już 1 września - wtedy w Berlinie zaplanowano światową premierę. A oficjalną prezentację przewidziano na przełomie września października podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu.

psav