Większa siostra astry z Gliwic już w produkcji. Opel zafira w nowym wcieleniu i czerwonym kolorze (Magma Red) z pakietem OPC line, z reflektorami AFL LED (system adaptacyjnego oświetlenia przedniego) i adaptacyjnym tempomatem, to pierwszy egzemplarz tego modelu, który zjechał z linii fabryki w Rüsselsheim.

Kolejna odsłona zafiry jest najnowszym pojazdem w ofensywie produktowej firmy Opel, w ramach której w latach 2016–2020 na rynku pojawi się 29 nowych modeli.

Wszystko zaczęło się w 1999 roku. Wtedy Opel wprowadził na rynek pierwszą zafirę, a na jej pokładzie zadebiutował 7-miejscowy układ foteli. W ciągu 17 lat z różnych fabryk wyjechało około 2,7 mln sztuk trzech generacji zafiry - drugie pokolenie tego modelu produkowano też w Gliwicach.

Nowa zafira stylistycznie nawiązuje do astry produkowanej w Gliwicach. Spojrzenie reflektorów stało się ostrzejsze. Z twarzy zniknęły lampy przypominające bumerangi, a znakiem rozpoznawczym będą teraz światła do jazdy dziennej oplowskim podwójnym motywem skrzydła.

Świeżość wlała się także do wnętrza. Pierwszym, co rzuca się w oczy po wejściu do auta to nowa deska rozdzielcza. Całkowicie przeprojektowany kokpit zafiry jest prostszy w obsłudze i bardziej elegancki. Dotykowy 7-calowy ekran pomógł pozbyć się roju przycisków i przejął ich funkcje.

Na pokładzie nie brakuje nowinek technologicznych - największą jest system IntelliLink, który wyświetla zawartość smartfona i pozwala szybko dostać się do najważniejszych treści przez dotykowy ekran (jest też polskie menu).

Nowa zafira może być też wyposażona w system OnStar - za jego pośrednictwem pracownik call center mówiący po polsku w każdej chwili nie tylko zdiagnozuje stan pojazdu, lecz także wezwie pomoc w razie kolizji czy pomoże odnaleźć cel podróży i zdalnie prześle go nawigacji auta. OnStar zagwarantuje też pomoc w razie kradzieży. Rozwiązanie ułatwi lokalizację auta i wyśle sygnał zdalnie blokujący zapłon silnika samochodu, który zgłoszono policji jako skradziony. System potrafi również zmienić oplowskiego vana w hotspot na kołach, pozwalając podłączyć bezprzewodowo do internetu smartfony i tablety siedmiu osób.

Siedmioosobowy salon na kołach można łatwo przekształcić w mały samochód dostawczy. W konfiguracji 5 miejscowej minimalna pojemność bagażnika zafiry wynosi 710 litrów (po złożeniu drugiego rzędu foteli kufer rośnie do 1860 l).

Turbodiesel 2.0 CDTI to 170 KM i 400 Nm pod nogą kierowcy. Producent obiecuje średnie spalanie na poziomie 4,9 l/100 km. Podczas testu nie zbliżyliśmy się do wartości katalogowych, ale wynik na poziomie 6 l/100 km i tak uznajemy za bardzo dobry. Słowem oszczędny i przestronny samochód na dalekie wyprawy… Jeśli ktoś nie lubi mruczenia silnika Diesla zawsze może wybrać najpotężniejszą wersję benzynową 1.6 Turbo/200 KM.

Zafirę w nowej odsłonie już można zamawiać. Najtańszy model kosztuje w Polsce od 79 950 zł i jest to auto wyposażone w turbobenzynową jednostkę 1.4/120 KM. Co ciekawe "stary" model był droższy o ok. 2 tys. zł. Fizycznie samochody w polskich salonach pojawią się jesienią. Do wyboru będzie także odmiana LPG.

Bezpośredni rywal volkswagen touran w podstawową jednostką 1.2 TFSI/110 KM - od 83 tys. zł.