W efekcie wstrzymania dostaw komponentów przez firmy zewnętrzne produkcja w kilku zakładach Volkswagena została wstrzymana - czytamy w oficjalnym komunikacie VW. Problem dotyczy sześciu fabryk - macierzystego zakładu Volkswagena w Wolfsburgu, oraz ośrodków produkcyjnych w Emden, Zwickau, Kassel, Salzgitter i Brunszwiku.

Komunikat zapowiada, że najbardziej ekstremalnym rozwiązaniem będzie skrócenie czasu pracy w wymienionych fabrykach. Efekty kryzysu odczuje niemal 28 tys. pracowników - około 10 tys. w Wolfsburgu, 7,5 tys. w Emden, 6 tys. w Zwickau, 1500 w Kassel, 1400 w Salzgitter i 1300 w Brunszwiku. Przedstawiciele koncernu twierdzą, że dalszy rozwój sytuacji nie jest do przewidzenia, a VW ciągle chce dogadać się z dostawcami i wygasić kryzys.

W ocenie VW problemy z produkcją będą występować nawet do końca sierpnia. Analitycy finansowi z UBS obliczyli, że tydzień postoju tylko macierzystej fabryki w Wolfsburgu, gdzie powstaje volkswagen golf, to straty rzędu 100 mln euro (ponad 400 mln zł). Na konflikcie cierpi nie tylko produkcja golfa i passata, ale także wytwarzanie silników, skrzyń biegów, układów wydechowych czy elementów z tworzyw sztucznych.

Sprawa dotyczy firmy ES Automobilguss, która dostarcza VW części do skrzyń biegów i powiązanej z nią spółki Car Trim zaopatrującej Volkswagena w pokrycia siedzeń. Obie firmy uważają, że koncern VW bezpodstawnie i bez wymaganego okresu wypowiedzenia zerwał z nimi współpracę. Problemy zaczęły się 18 sierpnia w wytwarzającej passaty fabryce w Emden. VW twierdzi, że kryzys np. w zakładach produkcji silników w Salzgitter potrwa do 30 sierpnia.