Audi podczas międzynarodowego festiwalu filmowego w Berlinie wywołało prawdziwą sensację. Niemiecki producent w trakcie pierwszego dnia Berlinale zabłysnął autonomiczną limuzyną audi A8 L W12 - samochód bez kierowcy na pokładzie musiał dostarczyć niemieckiego aktora Daniela Brühla i jego partnerkę na czerwony dywan.

- Samochód poruszał się dostojnie, bez gwałtownych manewrów, skręcał płynnie - stwierdził Brühl. 

Auto do orientacji w terenie używało obrazów charakterystycznych budynków, które następnie porównywało z precyzyjną mapą nawigacji. Przetwarzając te dane i łącząc je z informacjami dotyczącymi własnego ruchu, pojazd obliczał optymalną trasę i autonomicznie przewiózł pasażerów wprost na skraj czerwonego dywanu przed Berlinale Palast.

Wiadomo, że system autonomicznej jazdy zadebiutuje w produkcji seryjnej w następnej generacji luksusowej limuzyny audi A8. Przejmie zadania kierowcy podczas parkowania lub w powolnym ruchu drogowym, nie przekraczającym prędkości 60 km/h.

Przypominamy, że Berlinale to jeden z najważniejszych na świecie festiwali filmowych. W 2015 roku odwiedziło go ponad pół miliona widzów, którzy obejrzeli 1098 projekcji 443 różnych filmów, w większości światowych premier.