Ceny wzrosły - we wszystkich miastach wojewódzkich są obecnie na najwyższym poziomie od roku. Jeszcze w styczniu 2015 roku za najtańsze OC w Polsce płacono 225 zł, dzisiaj za identyczną polisę trzeba zapłacić 324 zł. Jest to w dużej mierze konsekwencja wprowadzenia w życie wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego, dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych.

- Od stycznia do lipca ubiegłego roku ceny OC zdrożały średnio 15 proc. i utrzymywały się na tym poziomie do września. W ostatnim kwartale 2015 roku odnotowano wzrost o kolejne 6 punktów procentowych. Przez ostatnie 12 miesięcy zaobserwowaliśmy w sumie ponad 20-procentowy wzrost cen - tłumaczy Maciej Kuczwalski, ekspert multiagencji CUK Ubezpieczenia.

Jak wynika z raportu CUK Ubezpieczenia, na najtańsze OC mogą liczyć mieszkańcy Kielc, Rzeszowa i Lublina. Ubezpieczenie OC można kupić tam odpowiednio za 324, 332 i 347 zł, jeszcze w styczniu ubiegłego roku ceny te wynosiły odpowiednio 276, 285 i 294 zł.

Aktualnie najdroższymi z miast pod względem cen OC są: Wrocław, Gdańsk oraz Warszawa. Mieszkańcy Dolnego Śląska za najtańszą obowiązkową polisę OC zapłacą co najmniej 551 zł (w najdroższym przypadku ponad 1400 zł) natomiast na Pomorzu nie mniej niż 529 zł (najdrożej 859 zł). Warszawa nie odstaje od czołówki najdroższych OC w Polsce, stołeczny kierowca nie kupi OC taniej niż 516 zł (najdrożej 828 zł).

Analizę cen przeprowadzono według tego samego profilu kierowcy co przed rokiem: osoba w wieku 33 lat prowadząca samochód bezszkodowo od 10 lat, posiadająca 60 proc. zniżki w OC; właściciel Opla Astry z 2007 roku o pojemności silnika 1.4 i mocy 90KM.

Niemal 500 zł straty

Jak wynika z analizy CUK, za identyczną polisę OC kierowcy w Polsce mogą przepłacić średnio 470 zł. Biorąc pod uwagę średnią cenę tłustoczwartkowego przysmaku, czyli ok. 3 zł, wynika, iż Polacy przepłacają za OC równowartość 159 pączków z nadzieniem! Warto zawsze porównywać oferty różnych ubezpieczycieli. Oszczędzone w ten sposób pieniądze można przeznaczyć na np. dodatkowe ubezpieczenie szyb (67-120 zł), czy też uczciwie skonstruowany pakiet assistance (59-200 zł).

- W 2016 roku mogą być wciąż odczuwalne konsekwencje wprowadzenia wytycznych dotyczących likwidacji szkód, co może doprowadzić do kolejnych podwyżek. Jak będzie ostatecznie pokaże najbliższa przyszłość, ponieważ nikt nie jest w stanie przewidzieć zachowania kilkudziesięciu towarzystw ubezpieczeniowych, które odrębnie prowadzą politykę zabiegania o swojego klienta - dodaje Kuczwalski.