Od 2007 roku głównym akcjonariuszem Fabryki Samochodów Osobowych S.A. jest ukraiński UkrAVTO. Kupił on fabrykę po upadku Daewoo i po zaprzestaniu produkcji w lutym 2011 zdecydował się wyburzyć hale przygotowując teren dawnej fabryki do innych celów. Słowem zakład przestaje istnieć.

I pomyśleć, że FSO kiedyś interesował się niemiecki koncern Volkswagen. Gdyby wszystko poszło dobrze, dziś tekst można byłoby pisać o zakładach na Żeraniu... Jednak zamiast polskiej fabryki VW wybrał Skodę, która teraz świętuje epokowy rekord.

Czeski producent poinformował właśnie, że od rozpoczęcia produkcji aut w 1905 roku, z fabryk Skody wyjechało łącznie 18 mln samochodów. Pojazd z numerem 18 000 000 to biała skoda superb, która zjechała z linii produkcyjnej fabryki w Kvasinach.

Zakład w Kvasinach przechodzi obecnie największą modernizację i rozbudowę w swojej historii. Na ten cel Skoda przeznacza około siedmiu miliardów czeskich koron (ok. 1,15 miliarda złotych). Przez najbliższe lata zdolności produkcyjne tego obiektu zwiększą się do 280 tys. samochodów rocznie (w 2015 bramy fabryki opuściło 150 tys. aut). Powstanie do 1300 nowych miejsc pracy. W planach jest produkcja nowych modeli SUV (obecnie powstaje tam superb limuzyna i kombi oraz yeti).

Trzeba jednak przyznać, że wyprodukowanie 18 mln samochodów i np. podbój rynku chińskiego nie byłby możliwy, gdyby nie przejęcie Skody przez VW w 1991 roku (przypominamy, że ostatni fiat 125p zjechał z taśm FSO 29 czerwca 1991 roku; łącznie wyprodukowano 1 445 699 sztuk tego auta). Co ciekawe, włączenie do Grupy Volkswagena zbiegło się z wyprodukowaniem przez czeską firmę 5 milionów samochodów od chwili założenia, czyli od 1905 roku. Wynik 10 mln aut ogłoszono w 2006 r.

W lutym 2013 roku, czyli dwa lata po upadku FSO, Skoda wydała na świat samochód z numerem 15 000 000.

Między rokiem 1991 a 2014 produkcja Skody wzrosła sześciokrotnie. W 2015 roku czeska marka po raz pierwszy przekroczyła próg miliona samochodów wyprodukowanych w jednym roku kalendarzowym. Prócz trzech fabryk w Czechach, samochody czeskiej marki zjeżdżają także z linii produkcyjnych między innymi w Rosji, Chinach i Indiach. A w FSO hula wiatr i znikąd nie widać ratunku.