O kolizji drogowej, którą spowodował 23-letni motocyklista z Lędzin policja informowała pod koniec lipca 2015 roku. Na miejscu zderzenia mundurowi znaleźli wówczas i zabezpieczyli kamerę, którą kierowca nagrywał motocyklowe "przejażdżki" ulicami powiatu bieruńsko-lędzińskiego. 

Po przejrzeniu zabezpieczonych nagrań okazało się, że w pirackich wyczynach brało udział dwóch motocyklistów. Dzięki tym filmom policjanci mogli postawić zarzuty obu mężczyznom. 

Teraz do sądu trafi kolejny wniosek o ukaranie w tej sprawie. Przed wymiarem sprawiedliwości stanie tym razem 24-letni mieszkaniec Lędzin. Policjanci przedstawili mu 46 zarzutów dotyczących wykroczeń drogowych, które popełnił w ciągu zaledwie czterech dni. 

Kierowca będzie odpowiadał między innymi za wyprzedzanie na linii podwójnej ciągłej, niestosowanie się do znaku STOP, jazdę pasem jezdni przeznaczonym dla przeciwnego kierunku ruchu, przejazd na czerwonym świetle i szereg innych. 

Co więcej, odpowie też za to, że będąc świadkiem kolizji z udziałem swojego kolegi nie udzielił pomocy uczestniczącym w zdarzeniu kierowcom i odjechał z tego miejsca.

Policja informuje, że w wyniku popełnionych wykroczeń do kartoteki motocyklisty przypisano aż 221 punktów karnych. O dalszym losie tego kierowcy będzie teraz decydował sąd.