Odnawiane ubezpieczenia mogą być nawet o 1/3 droższe niż przed rokiem – szacują ubezpieczyciele. Wsparciem zarówno dla klientów, jak i dla towarzystw mogą być płatności ratalne.

– W tej chwili branża ubezpieczeniowa ma przed sobą wiele wyzwań, m.in. z powodu regulacji. Komisja Nadzoru Finansowego wymaga od zakładów ubezpieczeń podniesienia rentowności, szczególnie w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Daje też zalecenia odnośnie do wypłacenia odszkodowań i świadczeń – wyjaśnia Cezary Świerszcz, prezes firmy Bacca, dostarczającej ubezpieczycielom systemy ratalnej płatności za polisy majątkowe.

Jesienią ubiegłego roku KNF wystosowała pismo, w którym stwierdziła, że trwająca na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych wojna cenowa zagraża bezpieczeństwu sektora. Jak podkreśla nadzór, od 2013 roku wyraźnie pogorszyła się rentowność ubezpieczycieli w segmencie polis AC. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że po trzech kwartałach 2015 roku strata techniczna w tym segmencie wyniosła 56 mln zł. W ubezpieczeniach OC strata jest ponad dziesięciokrotnie większa (586 mln zł). KNF wskazuje na konieczność stosowania taryf, które wystarczą na zaspokojenie przyszłych wypłat odszkodowań i świadczeń klientom. Za niedostosowanie do wymogów prawa grozi karami finansowymi, a nawet cofnięciem zezwolenia na wykonywania działalności w poszczególnych grupach ubezpieczeń. Takie stanowisko KNF może się wiązać ze znacznymi podwyżkami cen polis OC i AC.

– Ze względu na konieczność poprawy rentowności ubezpieczeń klienci – w mojej ocenie – odnawiający polisę muszą się spodziewać wzrostu ceny na poziomie 30 proc., a może nawet więcej – ocenia Artur Stępień, zastępca dyrektora Oddziału BTA Insurance Company SE w Polsce, towarzystwa ubezpieczeń, które we współpracy z partnerem generalnym w Polsce RESO Europa Service wprowadziło system ratalny Bacca.

Dlatego coraz większą popularność będą zyskiwać systemy ratalne finansowania składek ubezpieczeń.

– Na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy uzyskaliśmy siedmiokrotny wzrost sprzedaży ubezpieczeń w systemie ratalnym, co może potwierdzać pozytywny odbiór klientów. W mojej ocenie ten system jest przykładem rozwiązania, w którym wszyscy wygrywają.– informuje Artur Stępień.

Po pierwsze, klienci firm ubezpieczeniowych zyskują lepszą ochronę. Mogą sobie pozwolić na ubezpieczenia bardziej dopasowane do sposobu życia lub specyfiki prowadzenia działalności gospodarczej.

– Dzięki niższej, jednorazowej składce klienci częściej decydują się na zakup dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeń, np. do obowiązkowego OC komunikacyjnego kupują pakiet autocasco, NNW, assistance, czasami również decydują się na zakup polis majątkowych – zapewnia Cezary Świerszcz. – Dzięki płatnościom ratalnym są w stanie wykupić szerszy zakres potrzebnego ubezpieczenia.

Jak wynika z danych firmy Bacca, dzięki ratom miesięcznym klienci znacznie częściej sięgają po szersze zakresy ochrony oraz dodatkowe produkty ubezpieczeniowe. Agenci aktywnie proponujący płatności miesięcznie odnotowują wyższą sprzedaż produktów dodatkowych. Średnia składka ubezpieczenia komunikacyjnego finansowanego przez Bacca jest ponaddwukrotnie wyższa od średniej rynkowej. Klienci płacący w miesięcznych ratach są skłonni wydać więcej na lepsze ubezpieczenie.

Po drugie, pośrednik dostaje całość prowizji jednorazowo, a ubezpieczyciel ogranicza przy tym ryzyko należności związanych z nieopłaceniem składki ratalnej – mówi Artur Stępień.

Zgodnie z ofertą Bacca pokrywa należność za wybrane polisy, a klient – indywidualny lub firma – płaci miesięczną ratę dostosowaną do jego możliwości finansowych. Składka może być rozłożona nawet na jedenaście rat.

Dodatkowo wzrosnąć może sprzedać ubezpieczeń dobrowolnych, co również podniesie rentowność firm ubezpieczeniowych.

– Z naszego punktu widzenia ten rok będzie kolejnym rokiem silnego wzrostu, bo rosnące ceny ubezpieczeń faworyzują systemy ratalne przekonuje Cezary Świerszcz. – Klienci będą korzystali z tego rodzaju płatności, żeby ubezpieczenia nie obciążały ich budżetów.

– Sprzedaż ratalna bardzo intensywnie rozwija się w Polsce, co widzimy w ofertach handlowych np. supermarketów czy sieci sklepów sprzedających urządzenia RTV czy AGD – zauważa Artur Stępień. – W związku z tym również usługi finansowe tego rodzaju mają perspektywę rozwoju.

psav