Biuro Ochrony Rządu ogłosiło przetarg na 20 nowych samochodów osobowych. I to nie byle jakich - wymagania stawiane producentom są wygórowane. Tak wygórowane, że może je spełnić trzy marki określane jako premium, a ich auta będą z najwyższej półki.

Czego wymaga BOR? W warunkach przetargu jasno określono minimalną długość i rozstaw osi, które odpowiednio powinny wynieść przynajmniej 5,2 m i 3,1 m. Silnik benzynowy o mocy minimum 408 KM i napęd na cztery koła oraz skrzynia automatyczna z możliwością ręcznej zmiany biegów.

Laserowe światła i noktowizor

Lista niemal 80 dodatków obejmuje takie bajery jak np. reflektory przednie diodowe lub laserowe ze zmiennym rozkładem światła i z automatyczną regulacją zależną od obciążenia, system multimedialny dla pasażerów siedzących z tyłu pojazdu z DVD i TV (z możliwością odbioru w systemie cyfrowym) zabudowany fabrycznie, system jazdy nocnej (wykrywania przeszkód na drodze; red. rozwiązanie działa podobnie jak noktowizor), schładzany schowek na napoje lub lodówka na tylnej kanapie, skórzana tapicerka, tylne siedzenia muszą być sterowane elektrycznie z podgrzewaniem i wentylacją. BOR-owcy ochraniający transportowaną osobistość chcą też mieć na pokładzie sygnalizację świetlną oraz urządzania pozwalające na podawanie komunikatów na zewnątrz auta.

Co ważne firma, która wygra przetarg musi zorganizować i przeprowadzić trzydniowe szkolenie dla 20 kierowców BOR. Na czym ono polega? Na koszt dostawcy samochodów BOR-owcy mają m.in. nauczyć się jeździć tymi samochodami tak by chronić przewożonego VIP-a.

Krótka lista dostawców

Które samochody spełniają wygórowane życzenia BOR? Lista jest krótka - limuzyny o takiej specyfikacji mogą dostarczyć niemieccy producenci, czyli Audi, BMW i Mercedes. Jednak nie będą to auta standardowe tylko najwyższej półki i z wydłużonym rozstawem osi.

Biorąc pod uwagę warunku przetargu w przypadku Audi będzie to przynajmniej A8 L 4.0 TFSI quattro z ośmiocylindrowym doładowanym silnikiem o mocy 435 KM (cena od 484 tys. zł). Jeśli BOR chciałby takie przedłużone A8 w wersji pancernej Security wówczas cena może wynieść ok. 2 mln zł w zależności od wyposażenia i stopnia opancerzenia.

W przypadku BMW łapie się jedynie wydłużony model 750Li xDrive z silnikiem benzynowym V8 o mocy 460 KM. Takie auto kosztuje od 506 tys. zł.

Mercedes klasy S w wersji standardowej odpada - jest za krótki, ale już model ze zwiększonym rozstawem osi spełnia oczekiwania BOR i to jedynie od wersji S 500 4MATIC L - cena niemieckiej limuzyny z napędem na cztery koła staruje od 526 500 tys. zł.

Nawet 20 pancernych limuzyn za ponad 40 mln zł?

Ile BOR chce wydać na zakup 20 nowych limuzyn? Z dokumentów wynika, że szacunkowa wartość bez podatku VAT to zakres między 135 tys. i 10 mln euro. Po przeliczeniu maksymalna kwota to ok. 44 mln zł (bez podatku) dzieląc to przez 20 aut wychodzi, że jedna sztuka może kosztować ponad 2 mln zł, czyli tyle co np. jedno opancerzone Audi.

Skąd potrzeba tak poważnej inwestycji? Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiedziało dziennik.pl, że "ogłoszony przez BOR przetarg na zakup pojazdów uzasadniony jest koniecznością realizacji w 2016 r. i w latach kolejnych planowanych, zwiększonych zadań statutowych oraz przedsięwzięć ochronnych". W jednej z firm myślącej o starcie w przetargu usłyszeliśmy, że jest to związanie z lipcowym szczytem NATO w Warszawie. Potem najpewniej będą używane do przewożenia np. prezydenta i innych notabli, którym przysługuje ochrona BOR.