W każdym z tych krajów jazda pod wpływem alkoholu jest surowo karana. Konsekwencje uzależnione są od stopnia przekroczenia dopuszczalnego limitu. I tak na przykład: we Francji w wypadku, gdy ilość alkoholu przekroczy próg 0,8 prom., następuje natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy, następnie orzeczenie o jego zatrzymaniu na okres od 3 do 5 lat oraz grzywny sięgające nawet 4500 euro, ale możliwa jest też kara więzienia do 2 lat i konfiskata pojazdu. I choć już w żadnym europejskim kraju alkomat nie jest obowiązkowym elementem wyposażenia samochodu, to we Francji jego posiadanie jest rekomendowane.

Przed podróżą należy być wypoczętym i trzeźwym. Wsiadanie za kierownicę na kacu jest niebezpieczne - alkohol nawet w niewielkiej ilości obniża koncentrację i refleks.

- Sprawdzenie trzeźwości w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni swojego stanu umożliwiają alkomaty. Na rynku dostępnych jest wiele modeli, w przedziale cenowym od kilkudziesięciu do kilku tysięcy złotych. Różnią się rodzajem wbudowanego sensora, dokładnością wskazań, zakresem pomiarowym, jakością wykonania oraz dodatkowymi funkcjami. Jeśli od wskazanego wyniku uzależnimy swoją decyzję o prowadzeniu pojazdu, przyda nam się alkomat z czujnikiem elektrochemicznym, cechujący się dużą precyzją i powtarzalnością wyników - np. AlcoFind DA-7100 - wyjaśnia Paweł Wujcikowski, właściciel sieci sklepów Spy Shop.

Pomocnym narzędziem może być również wirtualny alkomat, który pozwala oszacować przybliżoną zawartość alkoholu we krwi na podstawie matematycznego algorytmu. Wystarczy podać wszystkie wymagane dane i wyliczone zostanie szacunkowe stężenie alkoholu. Należy jednak pamiętać, że podana na takiej stronie wartość jest jedynie orientacyjna.

Kierowcy, którzy wybierają się do Słowacji powinni też pamiętać, że montowanie na przedniej szybie GPS i innych urządzeń, które mogą ograniczać widoczność jest tam niedozwolone i grozi mandatem.

Natomiast na terenie Austrii i Szwajcarii korzystanie z kamerek samochodowych może zakończyć się karą nawet kilkunastu tysięcy złotych.