Koncern Volkswagen przedstawił Federalnemu Urzędowi ds. Ruchu Drogowego (KBA) sposób rozwiązania problemu zbyt wysokiej emisji tlenków azotu przez silniki Diesla EA189 (1.2 TDI, 1.6 TDI oraz 2.0 TDI).

KBA po przeprowadzeniu prób zaakceptowało propozycję VW. Już wiadomo, że w przypadku jednostek 1.2 i 2.0 zostanie zaktualizowane oprogramowanie. Cała operacja ma potrwać około pół godziny.

Z kolei w silniki 1.6 TDI poza aktualizacją oprogramowania będą wymagały także ingerencji mechanicznej. Bezpośrednio przed przepływomierzem zostanie zamontowany regulator przepływu powietrza. Naprawa potrwa w sumie niecałą godzinę.

Masz taki samochód? Czekaj na nowy list

Akcję naprawczą koncern VW przeprowadzi w 28 krajach Unii Europejskiej. Producent obiecuje, że po całej operacji samochody będą spełniać obowiązujące normy emisji, a zmiany nie wlaną negatywnie na moc silnika, zużycie paliwa ani na osiągi.

- Właściciele samochodów podlegających akcji przywoławczej w Polsce zostali już listownie poinformowani przez Volkswagen Group Polska o nieprawidłowościach w oprogramowaniu silnika w ich samochodach. W kolejnym piśmie dilerzy Volkswagena z odpowiednim wyprzedzeniem zaproszą klientów w dogodnym dla nich terminie na przeprowadzenie czynności serwisowych - zapowiedział dziennik.pl Tomasz Tonder, kierownik do spraw PR Volkswagena.

Akcja serwisowa ruszy od pierwszego kwartału 2016 roku i na początek warsztaty zajmą się zmianami w silnikach 2.0 TDI. Do końca drugiego kwartału przyszłego roku planuje się rozpoczęcie naprawy silników 1.2. Od trzeciego kwartału 2016 r. aż do końca całej akcji będą poddawane samochody z jednostkami 1.6 TDI.

W Europie problem z manipulacją w silnikach Diesla EA 189 (tej jednostki VW już nie stosuje) dotyczy przynajmniej 8,5 mln samochodów (globalnie ok. 11 mln).