Zamiłowanie urzędników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do luksusowych aut wydaje się nie mieć końca - donosi serwis zus.pox.pl. Okazuje się, że oddział ZUS z Nowego Sącza ogłosił nowy przetarg, w którym sprecyzował, że w grę wchodzi jedynie... auto typu SUV z napędem 4x4.

W warunkach przetargu jasno określono minimalny rozstaw osi, który powinien wynieść przynajmniej 2,62 m. A to oznacza, że wymagań ZUS nie spełni większość aut tego rodzaju dostępnych na polskim rynku - nie załapią się m.in. volkswagen tiguan i audi Q3 z rozstawem 2,6 m. Także popularny w Polsce opel mokka (2,55 m) nie spełni oczekiwań urzędników. Skoda yeti (2,57 m) też nie stanie w garażu ZUS.

Z tańszych aut z napędem 4x4 odpowiedni byłby mitsubishi ASX (2,67 m) ale nie spełnia innego kryterium - w ofercie nie ma silnika o mocy minimum 130 KM jak chcą urzędnicy.

W gust ZUS trafi za to np. BMW X1 (2,27 m), audi Q5 (2,8 m), mercedes GLA (2,7 m), jeep cherokee (2,7 m), land rover discovery sport (2,74 m), mitsubishi outlander (2,67 m) czy volvo XC60 (2,77 m).

Ze specyfikacji przetargu (opisującej 43 kryteria) wynika również, że auto powinno być wyposażone m.in. w automatyczną dwustrefową klimatyzację, 17-calowe alufelgi, lakier metalizowany, tylne szyby przyciemniane, czujnik ciśnienia w oponach, światła do jazdy dziennej LED, poduszki powietrzne 4 przednie i boczne dla kierowcy i pasażera.