Amerykańska stacja ABC News donosi, że Departament Stanu USA, a konkretnie eksperci z komórki zajmującej się badaniem finansowania terroryzmu, postanowili zbadać skąd w rękach ISIS tyle nowych terenowych modeli Toyoty.

Z informacji śledczych wynika, że sympatycy państwa islamskiego najpierw kupują nowe hiluxy (pikap) i terenowe land cruisery i w ramach wsparcia przekazują je w ręce terrorystów. ABC News informację zilustrowała zdjęciami ciągnących się w tumanach kurzu kolumn japońskich samochodów wyładowanych uzbrojonymi ludźmi.

Reporter stacji chciał zapytać o całą sytuację przedstawicieli Toyoty na zgromadzeniu dilerów tej marki, jednak ochrona go nie wpuściła.

Dla Toyoty właśnie kraje arabskie i afrykańskie są głównym rynkiem zbytu tych terenówek. Przedstawiciele japońskiej marki stwierdzili jedynie, że firma nie jest w stanie kontrolować tego co dzieje się z jej samochodami na rynku wtórnym. Inną ewentualnością mogą być grabieże salonów sprzedaży.

Dziennik.pl w rozmowie z jednym z funkcjonariuszy BOR, który służył w Afganistanie, usłyszał, że nawet wojsko używa terenówek Toyoty ponieważ łatwo je naprawić, a poza tym ich ramowa konstrukcja czyni z je wręcz niezniszczalnymi. Co zresztą stacja ABC News pokazała "cytując" fragment słynnego odcinaka "Top Gear", w którym topiona i totalnie zdemolowana wcześniej toyota hilux o własnych siłach wjechała do studia.