Na zdjęciu, które zamieścił na Twitterze rzecznik rządu Cezary Tomczyk, obok Ewy Kopacz występuje... logo Mercedesa. Fotografię "wyłapał" polski oddział niemieckiej marki i natychmiast wykorzystał do promocji swojego autobusu turystycznego - modelu travego. 

Po wpisie o treści "Na weekend, do pracy, na paintball, do Sieradza ;) Mercedes Travego" na profilu Mercedes-Benz Polska na Facebooku zawrzało - chyba nie takiej reakcji spodziewał się producent. Fani nie szczędzili słów krytyki, oto najpopularniejsze przykłady (pisownia oryginalna):

"Mercedes marka świetna. Ale wozić tych oszustów to już przegięcie. Tak samo z Komorowskim było. (ten wpis zebrał najwięcej polubień)"; "Mercedes-Benz Polska Czemu robicie sobie Antyreklamę?"; "Co za wstyd."; "unlike dla mercedes za takich pasażerów... pozdrawiam."

Pojawiły się też ostrzejsze wpisy, które nie nadają się do cytowania. 

Mercedes na plus? Kopacz na minus?

- Z punktu widzenia Mercedesa to bardzo dobry ruch. Każda firma dałby wiele, za to by premier rządu dał się sfotografować na tle ich produktu, dobrze widocznego i rozpoznawalnego logo, czy z butelka konkretnego napoju w ręku. Polski oddział Mercedesa powinien pochwalić się tym zdjęciem w niemieckiej centrali w Stuttgarcie - mówi w rozmowie z dziennik.pl Zbigniew Lazar, ekspert do spraw wizerunku i reputacji.

- Jeśli chodzi o stronę wizerunkową Ewy Kopacz, to nic innego jak kolejna wpadka. Otoczenie pani premier powinno za każdym razem 100 razy się zastanowić, zanim narażą ją na ostrzał wyborców. To zresztą dotyczy wszystkich polityków i tych z prawicy, i tych z lewicy - kwituje Lazar.